Mecz rundy rewanżowej z Żalgirisem Kowno przypominał pierwsze spotkanie tej pary: najpierw bardzo wysokie prowadzenie sopocian (22:10 po I kwarcie), potem skuteczny powrót rywala do gry.
W efekcie Litwini wyjechali z Sopotu z wygraną 85:80, a Prokom ma już na koncie 8 porażek. - Chcieliśmy przerwać złą passę, ale kilka strat kosztowało nas wygraną - mówił trener Prokomu Tomas Pacesas, który mimo wszystko chwalił nowego-starego rozgrywającego sopocian Igora Milicicia.