Jak relacjonowali dziennikarze w mediach pytany o możliwość porozumienia z pielęgniarkami minister zdrowia Łukasz Szumowski powiedział, że podpisał porozumienie z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych, bo "rolą ministra zdrowia jest zabezpieczenie całego systemu w kraju". - Konflikty w pojedynczych szpitalach pojawiają się gdzieniegdzie, jeden się zamyka, następny się otwiera. Minister zabezpiecza całą Polskę i to żeśmy zrobili ze związkiem zawodowym pielęgniarek i położnych - dodał. - Pielęgniarki postulowały włączenie 1100 zł podwyżki do podstawy wynagrodzenia. To jest chyba największy wzrost wynagrodzenia pielęgniarek i położnych w historii – zasugerował. Zaznaczył, że trwają prace dotyczące norm pielęgniarskich, zwiększona została znacznie liczba pielęgniarek i położnych przyjmowanych na studia, przeznaczono na te studia dodatkowe środki, a także zwiększono liczbę szkół, które mają ten kierunek. - To są bardzo konkretne działania w skali ogólnokrajowej – zaznaczył.
- Liczymy na to, że ten spór, który jest, rozwiąże się, bo dziewczyny naprawdę są już u kresu wytrzymałości i uważamy, że ten konflikt do niczego dobrego nie doprowadzi. Mówimy cały czas: to my jesteśmy w proteście, a urząd marszałkowski jest z nami w konflikcie, nie wiemy, z jakiego powodu - mówiła Ewa Rygiel ze ZZPiP w Przemyślu. Od 3 września w wojewódzkim szpitalu im. Świętego Ojca Pio w Przemyślu trwa rotacyjny protest głodowy pielęgniarek. Od 20 września odbywa się tam jednocześnie protest absencyjny. Na zwolnieniach chorobowych przebywa około 130 osób. Szpital wstrzymał przyjęcia planowe i pracuje jak na ostrym dyżurze.