Po co nam Europosłowie? Sprawdziliśmy, co robią w Brukseli | Komentary

2026-09-18 9:13 Materiał sponsorowany

Po co nam Parlament Europejski? Co tak naprawdę robią tam nasi europosłowie? Polska ma 53 europosłów — to piąta co do wielkości reprezentacja w Parlamencie Europejskim. Adam Feder pojechał z mikrofonem i kamerą do Brukseli, żeby sprawdzić, co z tego wynika dla polskich firm, rolnictwa, transportu czy energii. Jak decyzje podejmowane w Brukseli przekładają się na kieszenie Polaków? Obejrzyjcie najnowsze Komentery!

Robert Biedroń i Adam Feder w Parlamencie Europejskim. W rogu logo programu Komentery. O pracy europosłów czytaj w SE.
Autor: Se.pl

„To jest świątynia europejskiej demokracji. Jakie ciuchy nosimy, co jemy, w jakim łóżku śpimy, z kim śpimy, jakie statki kosmiczne jako Europa wysyłamy w przestrzeń. O tym wszystkim decyduje się w tym właśnie miejscu”, przekonywał Robert Biedroń z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów, który w Parlamencie Europejskim jest między innymi wiceprzewodniczącym Komisji Rozwoju. Europosłowie mają duży wpływ na budżet Unii Europejskiej. Właśnie negocjują projekt kolejnego budżetu na lata 2028–2034. „Polska będzie największym biorcą. 125 miliardów, dostaniemy z niego najwięcej z wszystkich państw. Jak ktoś pyta, co my mamy z tej Unii, to chociażby kasę i dostęp do wspólnego rynku” - przekonywał Adam Jarubas z Grupy Europejskiej Partii Ludowej, który jest m.in. przewodniczącym Komisji Zdrowia Publicznego w PE.

PO CO NAM EUROPOSŁOWIE?! SPRAWDZILIŚMY, CO ROBIĄ W BRUKSELI | KOMENTERY

„Bo czasami jest taka narracja, propaganda, że ta cała Unia Europejska to zawracanie głowy, zajmują się zakrętkami do butelek, albo krzywizną banana”, stwierdził Michał Kobosko z Grupy Renew Europe. Zaraz potem zaczął wymieniać konkretne osiągnięcia europosłów, m.in. wspólny roaming w Unii Europejskiej, dzięki któremu obywatele Unii podróżując po krajach członkowskich, płacą za połączenia głosowe, SMS-y oraz MMS-y dokładnie tyle samo, co w swoim kraju.„Skończyło się kasowanie nas na dzikie pieniądze za korzystanie z komórki za granicą”, skwitował Kobosko. „Każdy Polak, każdy Europejczyk, każdy, kto ma problem z burmistrzem, starostą, władzą, ministrem, sołtysem, może napisać bezpośrednio do europosła i domagać się interwencji”, przekonywał Bogdan Rzońca z Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy w PE, który przewodniczy Komisji Petycji w Parlamencie Europejskim.

Belka sponsorska Parlament Europejski2
Autor: Se.pl/ Materiały prasowe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki