- W Alabamie wykonano wyrok śmierci na Jeffreyu Lee, skazanym za podwójne morderstwo z 1998 roku, kończąc 28-letnią batalię prawną.
- Skazany kategorycznie sprzeciwiał się zastrzykowi, domagając się rozstrzelania, lecz gubernator stanu odrzuciła wszystkie apelacje.
- Odkryj kulisy tej wstrząsającej egzekucji i dowiedz się, dlaczego sprawa Jeffery'ego Lee budziła kontrowersje do samego końca.
Kara śmierci wykonana po 28 latach
Do dramatycznych wydarzeń doszło w 1998 roku podczas napadu na lombard w pobliżu Selmy. Jeffery Lee zastrzelił wówczas właściciela lokalu Jimmy’ego Ellisa oraz pracującą tam jego byłą żonę Elaine Thompson. Po procesie usłyszał wyrok - kara śmierci. Ten wykonano niemal po trzydziestu latach, dopiero w ten czwartek (17 września) wieczorem. Wykonano go w zakładzie karnym William C. Holman Correctional Facility w Atmore, poprzez podanie zastrzyku z trucizną. Sąd Najwyższy USA wstrzymał w czerwcu planowaną egzekucję z użyciem azotu - przypomina PAP.
Skazany chciał zostać rozstrzelany!
Co szokujące w tej sprawie, Lee kwestionował planowane przez stan użycie zastrzyku, argumentując, że nie wybrał tej metody, a władze początkowo zgodziły się jej nie stosować - informuje NBC News. Prawnicy mordercy wielokrotnie podkreślali, że "domagał się on zastosowania alternatywnej metody śmierci, w tym rozstrzelania, choć prawo Alabamy jej nie dopuszcza". Dodatkowo skazany odmówił w czwartek przyjęcia ostatniego posiłku.
Osoby wspierające skazanego do końca walczyły o złagodzenie kary. "W czerwcu, gdy pan Lee próbował uniknąć zasłużonego wyroku śmierci, potwierdziłam swoje zobowiązanie, że sprawiedliwości ostatecznie stanie się zadość" – oświadczyła w czwartek gubernator stanu Kay Ivey, która odrzuciła wszelkie prośby o zmniejszenie wymiaru kary. Prokurator generalny Alabamy Steve Marshall podkreślił natomiast po egzekucji, że osoby zabite przez skazanego "padły ofiarą bezsensownego morderstwa popełnionego podczas napadu rabunkowego".