Pół Polski w NOWYM ROKU bez lekarza?!

2015-01-02 3:00

Po raz kolejny nowy rok zaczyna się od dramatu pacjentów! Już dzisiaj może okazać się, że nawet w połowie Polski są zamknięte przychodnie! Wszystko dlatego, że lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego nie mogą dogadać się z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem (44 l.). Chodzi jak zwykle o pieniądze, zapłacą jak zwykle pacjenci...

Najtrudniej z dostaniem się dzisiaj do lekarza może być w siedmiu województwach: lubuskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim, lubelskim, podkarpackim, opolskim i łódzkim. Tam najwięcej lekarzy nie podpisało umów z NFZ.

Medycy z PZ protestują przeciwko zmianom, które wchodzą 1 stycznia. Przede wszystkim zaczyna obowiązywać pakiet onkologiczny. Ma on sprawić, że pacjenci z podejrzeniem raka będą badani i leczeni bez kolejek. Pierwsze badania mają im zlecać lekarze rodzinni. I tu może być problem, bo lekarze chcą ponad 1,4 mld zł, a minister daje im o jakieś 200 mln zł mniej. Lekarze nazywają ministra "komunistą", a on nawołuje, że czas rozprawić się z Porozumieniem Zielonogórskim, które od 15 lat co roku się buntuje. Niestety, jeśli "zielonogórscy" nie podpiszą umów i zamkną gabinety, to problem będą mieć pacjenci.

Ministerstwo przygotowało plan awaryjny. W oddziałach wojewódzkich NFZ uruchomiono numery telefonów z informacją, gdzie szukać pomocy medycznej w razie choroby. Adresy poradni POZ, które będą przyjmować pacjentów, także są na stronach oddziałów NFZ. Są tam też adresy szpitalnych oddziałów ratunkowych i izb przyjęć oraz punktów nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej.

- Pamiętajmy, że każdy pacjent ma prawo trzykrotnie w ciągu roku zmienić lekarza POZ. Przy pierwszej wizycie trzeba złożyć deklarację na druku dostępnym w przychodni. Nie trzeba się wypisywać z dotychczasowej przychodni - tłumaczy Krzysztof Bąk, rzecznik ministra.

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki