Polak zniesie każde UPOKORZENIE w pracy, bo boi się zwolnienia

2011-08-03 8:55

Arogancki szef, który niegrzecznie odnosi się do pracownika, zostawanie po godzinach, mobbing, dalekie dojazdy - Polacy są w stanie znieść każde upokorzenie w pracy. Tak bardzo boją się zwolnienia.

Jak informuje "Rzeczpospolita", z badań przeprowadzonych przez Mazowieckie Centrum Profilaktyki Uzależnień i Wydział Nauk Humanistycznych SGGW wynika, że wiele osób jest w stanie znosić rozmaite upokorzenia, by utrzymać pracę.

Prawie połowa ankietowanych (46 proc.) przyznała często lub nawet bardzo często spotyka się ze złym traktowaniem i wulgarnymi odzywkami szefa. Niewiele mniej badanych (41 proc.) jest gotywych znosić takie sytuacje, byle ich tylko nie zwolniono. - Część kobiet zgadza się np. na molestowanie seksualne - alarmuje prof. Mariusz Jędrzejko z SGGW, który jest kierownikiem projektu.

Jak zaznaczył prof. Jędrzejko, słowa szefa "nie podoba się, to do widzenia" najczęściej słyszą pracownicy niewielkich firm handlowych, usługowych i budowlanych. Źle jest również w korporacjach, gdzie po skończeniu 40 lat pracownik musi uważać, bo staje się kandydatem do zwolnienia.

Zgadzamy się na nadgodziny i dalekie dojazdy

Aby zachować pracę, Polacy są skłonni poświęcać prywatny czas na wykonywanie obowiązków zawodowych. Taką gotowość zadeklarowało 40 proc. ankietowanych. Wielu zgodziłoby także dojeżdżać do firmy nawet kilkadziesiąt kilometrów. Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", 62 proc. respondentów przyznało, że zgodziliby się jeździć jeszcze o 20 km dalej, gdyby od tego zależało, czy utrzymają pracę.

Najbardziej skłonni do poświęceń są młodzi ludzie w wieku 20-29 lat. "Trudno im się dziwić" - komentuje "Rzeczpospolita" i przypomina, że na bezterminową umowę przed trzydziestką może liczyć jedynie co drugi Polak. Większość dostaje umowy czasowe albo pracuje na umowę-zlecenie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki