Ta dokonana nocą z 15 na 16 lutego 2013 r. zbrodnia wstrząsnęła całą Polską. Mateusz zginął tylko dlatego, że stanął w obronie swojej dziewczyny, którą Rafał N. spoliczkował. Morderca zadał swojej ofierze aż 13 ciosów nożem.
- Oskarżony chciał doprowadzić do śmierci, działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa - mówił sędzia Krzysztof Szynk. Nie poprzestał na pierwszym ciosie nożem. Podążał za swoją ofiarą, która próbowała się oddalić i zadawał kolejne uderzenia. To zbrodnia zasługująca na szczególne potępienie. To zabójstwo dokonane bez wyraźnego powodu i motywu. Ofiara była młodą, pełną życia osobą, która miała swoje plany na przyszłość - dodał.
Rafał N. słuchał tych słów bez żadnych emocji. Nie zrobiła na nim żadnego wrażenia ani wysoka kara, ani przytaczany przez sędziego opis zbrodni. Może dlatego, że jak powiedział sędzia, Rafał N. jest osobą wysoce zdemoralizowaną.
- Wrogość do otoczenia to stały element jego osobowości. Nawet przebywając w areszcie śledczym, znęcał się nad współwięźniem. Dlatego należy izolować go od społeczeństwa - mówił Krzysztof Szynk.
Sąd skazał również na pięć miesięcy więzienia Krzysztofa B. (21 l.), który towarzyszył Rafałowi N. tej tragicznej nocy. On odpowiadał za nieudzielenie pomocy Mateuszowi.
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail
Zobacz też: PABIANICE, szokujące kulisy wepchnięcia pod autobus rowerzysty: Zabili Piotrka, bo zwrócił im uwagę