Ujmując rzecz dokładnie, ostatniego dnia grudnia udział złota osiągnął 28,2 proc. rezerw, to jest 550 ton o wartości ponad 275 miliardów złotych (wg kursu z 31 grudnia 2025 r.). Przez ostatni rok przybyło 102 tony złota – na koniec 2024 r. zasoby kruszcu NBP wynosiły 448 ton o ówczesnej wartości 156,5 miliarda złotych, co stanowiło 17,6 proc. wszystkich rezerw. Widać więc, że udział złota w aktywach rezerwowych banku centralnego rośnie nie tylko ze względu na regularne zakupy, ale także na wzrost ceny kruszcu. Złoto drożeje, co w czasach kryzysów i niepewności jest normalne.
Aktywa rezerwowe Narodowego Banku Polskiego są przechowywane nie tylko w złocie, ale głównie w walutach obcych. Największy udział mają najważniejsze waluty, w których rozlicza się świat, na czele z dolarem amerykańskim i euro. Ale pewne kwoty są przechowywane w funcie brytyjskim, dolarze australijskim czy kanadyjskim. Wszystko dla większej dywersyfikacji i – co za tym idzie – bezpieczeństwa.
Sumaryczna wartość rezerw dewizowych zbliża się do BILIONA złotych – na koniec grudnia oficjalne aktywa rezerwowe Polski, zarządzane przez NBP, wynosiły 976 456,4 mln zł. Ta astronomiczna kwota odpowiada mniej więcej jednej czwartej rocznego produktu krajowego brutto całej Polski albo połowie zadłużenia sektora publicznego naszego kraju. Innymi słowy, to około 26 tysięcy złotych na każdego Polaka (licząc z noworodkami).
Rozbudowa i dywersyfikacja rezerw dewizowych, w tym w kierunku złota, to wynik konsekwentnej i wieloletniej strategii Narodowego Banku Polskiego. Zgromadzone rezerwy wzmacniają wiarygodność finansową kraju, a także zapewniają możliwość wsparcia stabilności rynków finansowych lub sektora bankowego w przypadku znacznych zaburzeń ich funkcjonowania. Sprzyja to stabilności polskiej waluty.