Spis treści
Parafia sprzedała teren z mieszkańcami. Gigantyczny protest w Poznaniu
Sprawa dotyczy sprzedaży ok. 12,2 ha gruntów przy ul. Warszawskiej w Poznaniu firmie JHM Development, należącej do giełdowej grupy Mirbud. Na tym terenie ma powstać około 2 tys. lokali mieszkalnych. Transakcja wzbudziła ogromne kontrowersje, ponieważ na terenie Osiedla Maltańskiego wciąż mieszka około 200 rodzin, czyli nawet ponad 600 osób.
- Spotykamy się dzisiaj, aby zaprotestować przeciwko sprzedaży terenu Osiedla Maltańskiego wraz z „wkładką mięsną”, jak chłopów pańszczyźnianych. Przeciwko traktowaniu nas jak powietrze, jak nie ludzi, jak karaluchy, które trzeba zdeptać, zniszczyć i wyrzucić – podkreśliła przedstawicielka protestujących.
Polecany artykuł:
Mieszkańcy czują się oszukani. "Parafianie sprzedani, miliony na plebanii"
Protestujący zarzucają władzom kościelnym, że sprzedały swoich wiernych wraz z gruntem, łamiąc wcześniejsze obietnice. Twierdzą, że byli zapewniani, iż sprzedaż nie nastąpi, dopóki nie zostanie rozwiązany problem społeczny. Na transparentach można było przeczytać hasła takie jak: „Parafianie sprzedani, miliony na plebanii”, „Hańba” czy „Archidiecezja handluje domami wiernych”.
- W niedopuszczalny, perfidny sposób sprzedały swych wiernych, bliźnich wraz z gruntem. Czy tak wygląda według nich miłość bliźniego i miłosierdzie Boże? Okazali w ten sposób jedynie pogardę dla bliźnich, chciwość, butę i wyrządzili ogromną krzywdę swoim wiernym. Tym bardziej, że wcześniej nas zapewniali, że dopóki nie będzie rozwiązany problem społeczny, to nie sprzedadzą gruntu. Cóż warte ich słowa? Nic, zero – dodawała przedstawicielka protestujących.
Kuria odpowiada: "Konieczność przywrócenia terenu do właściwego stanu"
Poznańska kuria przypomniała, że parafia była właścicielem terenu od końca 1883 roku. Po II wojnie światowej teren został udostępniony niezamożnym osobom pod uprawę warzyw i owoców. Zarządca nieruchomości, Spółka Komandoria, tłumaczy, że decyzja o sprzedaży wynika z konieczności przywrócenia terenu do właściwego stanu i dostosowania go do obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego.
Spółka Komandoria poinformowała, że „decyzja o sprzedaży terenu wynika z konieczności przywrócenia go do właściwego stanu oraz przystosowania go zgodnie z obowiązującym od ponad 20 lat miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Realizacja tych zadań przekracza możliwości archidiecezji”.
Dodano również, że przekazanie nieruchomości nabywcy nastąpi dopiero po zakończeniu procesu przeprowadzek mieszkańców, którzy porozumieli się z zarządcą terenu.
Wsparcie polityczne dla protestujących
W proteście wzięli udział m.in. działacz społeczny Piotr Ikonowicz i współprzewodniczący Partii Razem, poseł Adrian Zandberg. Ikonowicz porównał władze kościelne do deweloperów, podkreślając, że obecnie „deweloper w polskim języku stał się już przekleństwem, a nie tylko nazwą zawodu”.
