Ta zbrodnia w gdańskim Brzezinie wstrząsnęła całym krajem. Tam właśnie w lutym 2015 roku znaleziono oparte o drzewo ciało Agaty. Pełna młodzieńczych rozterek licealistka spotkała się tam z przyjaciółką, aby zakończyć swoje życie. Była na to przygotowana, otumaniła się lekami. W jej ciele znaleziono spore dawki morfiny, paracetamolu, kodeiny oraz hydroksyzyny.
Mimo to nie była w stanie zadać sobie śmiertelnego ciosu nożem. Dopiero Wiktoria pomogła jej wbić ostrze w ciało, tak aby przebiło wątrobę i aortę.
Po wszystkim Wiktoria i pomagająca jej Aleksandra L. (20 l.) próbowały dokładnie zatrzeć ślady. Wyrzuciły nóż, spaliły ubranie Agaty itd.
Dopiero, kiedy policja dotarła do pamiętnika Wiktorii, odnalazła tam wstrząsającą relację z tego, co wydarzyło się w Brzezinie.
Dziewczyna trafiła na obserwację psychiatryczną. W czasie pobytu w szpitalu nastolatka wspólnie z poznaną tam Barbarą Z. okaleczały się kawałkami szkła. Poproszona o zrobienie głębszej rany na ciele Barbary, mocno ją zraniła. Wcześniej wyjawiła Barbarze, że zabiła Agatę.
I tak właśnie sprawę potraktował sąd w Gdańsku - jako morderstwo. Za swoją potworną zbrodnię dziewczyna została skazana na 11 lat więzienia. Dlaczego tak mało? Sąd wziął pod uwagę pewne okoliczności łagodzące.
- Zebrany materiał świadczy o tym, że mamy do czynienia z zabójstwem. O wysokości wyroku decyduje młody wiek sprawcy. Najistotniejszą przesłanką łagodzącą jest zachowanie postawy samej pokrzywdzonej. To morderstwo było zaplanowane też przez Agatę. Na niekorzyść oskarżonej działa brutalność - wytłumaczył wyrok sędzia Bartosz Kahsin z Sądu Okręgowego w Gdańsku. Aleksandra L. za pomoc w zacieraniu śladów została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata.
Zobacz: Morderstwo Agaty z Wejherowa. ZAPADŁ wyrok sądu. Winna Wiktoria M.
Sprawdź: Ruszył proces podejrzanej o zabójstwo Agaty z Wejherowa
Przypominamy: Agata z Wejherowa ZADŹGAŁA się sama! Jest opinia biegłych