Ich romans był głośny, a ślub cichy. 3 tygodnie po sakramentalnym "tak", Isabel Olchowicz-Marcinkiewicz przyjechała do swojego rodzinnego Brwinowa pod Warszawą, aby oznajmić, że została żoną Kazimierza Marcinkiewicza. Rodzice byli w wielkim szoku. Do tej pory nic nie wiedzieli o ukochanym ich córki. Przed ślubem nie widzieli go na oczy. jak przyznała matka Izabeli, jest jej przykro, że nic nie wiedziała przyszłym zięciu.
Jej matka pracowała jako sekretarka w szkole, a ojciec na lotnisku. Kiedy Isabel wyjechała do Londynu wraz z młodszą o rok siostrą Olą, nikt z rodziny nie spodziewał się, że przyjedzie z obrączką na palcu.
Zobacz: TYLKO U NAS. Spowiedź Isabel Marcinkiewicz: Kaziu już mnie nie kocha. Kopnął mnie w d**ę
Na szczęście czas goi rany. Po kilku latach kontakty z rodzicami zdecydowanie się polepszyły, choć nie można mówić o doskonałych relacjach. Wprawdzie rodzina odwiedzała Isabel w szpitalu, ale na pytanie dotyczące relacji z córką, ojciec odrzekł: "Poradzi sobie w życiu sama" - czytamy w Fakcie.
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail