17-letni Dominik stracił nogi po wypadku na peronie. Wyniki kontroli nie pozostawiają złudzeń!

2026-05-31 17:32

Pojawiły się nowe ustalenia w sprawie dramatycznego wypadku 17-letniego Dominika, który w lutym został wciągnięty pod pociąg na przystanku w Woli Bierwieckiej pod Radomiem. Urząd Transportu Kolejowego wskazał na szereg poważnych uchybień po stronie kolei. Równolegle trwa śledztwo prokuratury, a pierwsze zarzuty mogą zostać postawione już wkrótce.

17-letni Dominik w wypadku stracił obie nogi. Wstrząsające wyniki kontroli! Cała lista uchybień!

i

Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express & Archiwum prywatne

Sprawa wypadku, który poruszył całą Polskę, jest obecnie badana przez Urząd Transportu Kolejowego oraz Prokuraturę Okręgową w Radomiu. Jak poinformowała PAP, kontrola przeprowadzona przez UTK wykazała ponad 20 nieprawidłowości związanych z bezpieczeństwem i organizacją pracy podczas obsługi pociągu.

Do tragedii doszło w lutym na przystanku kolejowym w Woli Bierwieckiej niedaleko Radomia. Dominik, uczeń liceum, wyszedł na chwilę na peron, by pomóc jednej z pasażerek wynieść wózek z dzieckiem. Gdy próbował wrócić do wagonu, pociąg zaczął już odjeżdżać. Drzwi przytrzasnęły jego rękę, a nastolatek wpadł pomiędzy peron a jadący skład.

Obrażenia były katastrofalne. Chłopak stracił obie nogi oraz część dłoni. Przez niemal miesiąc lekarze walczyli o jego życie, utrzymując go w śpiączce farmakologicznej.

Jak przekazał PAP rzecznik Urzędu Transportu Kolejowego Tomasz Frankowski, kontrolerzy stwierdzili między innymi brak właściwej obserwacji wymiany pasażerów przez kierownika pociągu oraz niewłaściwą obserwację peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę podczas ruszania składu.

Na tym lista zastrzeżeń się nie kończy. Kontrola wykazała również nieprawidłowości związane z prowadzeniem łączności radiowej, brak synchronizacji urządzeń rejestrujących czas zdarzenia oraz błędy w dokumentacji pociągowej.

W związku z wynikami kontroli prezes UTK wszczął postępowanie administracyjne wobec Kolei Mazowieckich dotyczące możliwego naruszenia przepisów bezpieczeństwa transportu kolejowego. Chodzi przede wszystkim o nadzór nad procesem wymiany pasażerskiej.

Koleje Mazowieckie zgłosiły zastrzeżenia do ustaleń zawartych w protokole kontroli, jednak – jak poinformował UTK – większość z nich nie została uwzględniona.

Równolegle własne śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Postępowanie dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego skutkującego ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów, jednak może się to wkrótce zmienić.

Na podstawie zgromadzonego materiału prokurator niebawem podejmie kolejne decyzje procesowe. Będziemy o nich informować media, ze względu na duże zainteresowanie opinii publicznej – powiedziała PAP rzeczniczka prokuratury Aneta Góźdź.

Śledczy przesłuchali już świadków zdarzenia, w tym kierownika pociągu. Zabezpieczono także i przeanalizowano nagrania monitoringu, które zarejestrowały przebieg tragicznych wydarzeń.

Pod koniec kwietnia Dominik opuścił szpital i wrócił do domu. Przed nim jednak długa oraz kosztowna rehabilitacja. Nastolatek będzie potrzebował specjalistycznych protez. Ich zakup ma być możliwy dzięki ogromnemu wsparciu Polaków, którzy wpłacają pieniądze na zbiórkę prowadzoną przez Fundację Podaruj Dobro.

Piknik charytatywny dla Dominika Hołuja w Białobrzegach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki