17-letni Dominik stracił obie nogi na stacji. Wstrząsające wyniki kontroli. Cała lista uchybień!

2026-05-28 14:41

Urząd Transportu Kolejowego przekazał wstępne ustalenia po kontroli związanej ze sprawą tragicznego wypadku w Woli Bierwieckiej koło Radomia. W lutym pod koła pociągu Kolei Mazowieckich został wciągnięty 17-letni Dominik. Chłopak pomagał wysiąść z pociągu matce z wózkiem. W koszmarnym wypadku stracił dwie nogi i dłoń. Teraz walczy o powrót do sprawności. Wyniki kontroli UTK są zatrważające. Audyt wykazał całą listę uchybień!

17-letni Dominik w wypadku stracił obie nogi. Wstrząsające wyniki kontroli! Cała lista uchybień!

i

Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express & Archiwum prywatne

Wola Bierwiecka. Tragiczny wypadek 17-letniego Dominika

Ten wypadek wstrząsnął całą Polską. Pod koniec lutego 17-letni Dominik jechał ze swoją mamą pociągiem Kolei Mazowieckich. Na stacji w Woli Bierwieckiej koło Radomia uczynny chłopak pomagał wysiąść z pociągu pasażerce z wózkiem dziecięcym. Gdy wsiadał z powrotem do składu, drzwi przytrzasnęły mu rękę. Pociąg ruszył, ciągnąc nastolatka po torach. Ciężko ranny trafił do szpitala. Lekarzom udało się uratować jego życie, które wisiało na włosku.

Dominik w szpitalu spędził dwa miesiące. W wypadku stracił dwie nogi i dłoń. Nie stracił jednak swojej pasji do kolei. Teraz walczy o powrót do sprawności.

Urząd Transportu Kolejowego skontrolował Koleje Mazowieckie. Szokujące wnioski

Po tragicznym wypadku w Woli Bierwieckiej prezes Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) wszczął postępowanie administracyjne wobec Kolei Mazowieckich w sprawie naruszenia przepisów dotyczących bezpieczeństw. Przeprowadzona kontrola wykazała łącznie 24 nieprawidłowości! Pierwsze o wynikach kontroli poinformowało Polskie Radio RDC.

Jak przekazał nam Tomasz Frankowski, rzecznik prasowy UTK, wykazane nieprawidłowości dotyczyły m.in.:

  • braku właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu
  • braku właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę w trakcie rozruchu pociągu
  • rozmów z wykorzystaniem urządzeń radiołączności pociągowej niezgodnie z obowiązującymi przepisami
  • braku synchronizacji urządzeń w zakresie czasu wystąpienia zdarzenia
  • braku właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej

Co ważne, kontrola odbyła się bez uprzedniego zawiadomienia przewoźnika. Koleje Mazowieckie nie były zadowolone z wyniku audytu.

- Koleje Mazowieckie wniosły zastrzeżenia do ustaleń zawartych w protokole kontroli - przekazał Tomasz Frankowski. - Prezes UTK rozpatrzył zgłoszone zastrzeżenia, jednak większość z nich nie została uwzględniona. Postępowanie administracyjne wobec przewoźnika w sprawie naruszenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa pozostaje w toku – dodał.

Śledztwo prokuratury

Jednocześnie okoliczności wypadku bada radomska prokuratura. Chociaż śledczy otrzymali już oficjalną dokumentację sporządzoną przez Koleje Mazowieckie, planują wkrótce zasięgnąć opinii niezależnego biegłego. Śledztwo nadal prowadzone jest "w sprawie", co oznacza, że nikomu nie przedstawiono zarzutów. Do sprawy wrócimy w "Super Expressie".

Sonda
Podróżujesz pociągami?
Jechałem legendarnym pociągiem. W środku jak kiedyś, aż trudno uwierzyć!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki