Ruszył z pomocą, teraz sam walczy o zdrowie. Jest zbiórka na pomoc 17-letniemu Dominikowi

2026-03-28 13:15

W połowie lutego na stacji Wola Bierwiecka doszło do wstrząsającego wypadku. 17-letni Dominik chciał pomóc kobiecie z wózkiem przy wysiadaniu na peron, jednak zatrzaskujące się drzwi zablokowały jego rękę, a ruszający pociąg wciągnął go pod koła. Nastolatek walczy obecnie o zdrowie w szpitalu. W sieci ruszyła już zbiórka na wsparcie leczenia.

17-letni Dominik pomagał kobiecie na stacji, wpadł pod pociąg. Nieoficjalnie: stracił nogi i rękę

i

Autor: OSP Jedlińsk/Facebook/ Facebook

17-letni Dominik ucierpiał w strasznym wypadku

Do koszmarnego wypadku doszło w sobotę, 14 lutego przed południem na trasie łączącej Radom Główny i Warszawę Gdańską. Według relacji świadków 17-latek wykazał się empatią, pomagając kobiecie z wózkiem bezpiecznie opuścić wagon. Niestety, w pewnym momencie drzwi składu się zamknęły i przytrzasnęły rękę nastolatka. Chwilę później pociąg ruszył z miejsca, wciągając licealistę pod koła. Chłopak szybko trafił do szpitala, gdzie ruszyła walka o jego życie i zdrowie.

Ruszyła zbiórka na pomoc 17-letniemu Dominikowi

Ponad miesiąc po wypadku w sieci ruszyła zbiórka na wsparcie leczenia Dominika. W mediach społecznościowych udostępnili ją m.in. przedstawiciele Nadleśnictwa Dobieszyn oraz samej Fundacji Podaruj Dobro. Jak czytamy w opisie zrzutki, nastolatek pozostaje pod opieką specjalistów szpitala przy Szaserów w Warszawie. "Dominik stracił obie nogi i palce u ręki. Wybudził się z jednym marzeniem: chce wrócić do normalnego życia" - przekazano. Gromadzone obecnie środki mają zostać przeznaczone na nowoczesne protezy, których szacunkowy koszt to ponad milion złotych, z czego NFZ pokrywa jedynie ok. 40 tys. złotych.

"Rodzina będzie ubiegać się także o wsparcie z PFRON i programu Aktywny Samorząd, jednak to wciąż tylko ułamek potrzeb. A przecież przed Dominikiem całe życie… Nowoczesne protezy to jedno. Drugie to intensywna, specjalistyczna rehabilitacja obejmująca naukę chodu i balansu ciała" - dodali organizatorzy zbiórki, zaznaczając, że koszt pierwszego roku to ok. 150 tys. zł.

Na stronie zrzutki pojawiło się również krótkie nagranie, na którym głos zabrali rodzice Dominika. - Chcielibyśmy podziękować z całego serca wszystkim ludziom dobrej woli, że do tej pory byli z nami w tych ciężkich chwilach. Nasz syn uległ ciężkiemu wypadkowi, niosąc pomoc dla drugiej osoby. Chcielibyśmy prosić o dalsze wsparcie w tej ciężkiej walce powrotu do zdrowia i pełnej sprawności naszego syna Dominika. Z całego serca dziękujemy i prosimy o dalsze wsparcie duchowe, modlitewne i - w miarę możliwości - finansowe - powiedział ojciec nastolatka.

Do tej pory zbiórka (stan na 28 marca, godz. 13:00), którą znajdziecie tutaj, osiągnęła już poziom ponad 766 tys. zł.

Pożar samochodu na Pradze-Północ - zobacz zdjęcia:

Tak doszło do tragicznego wypadku w Warszawie. 6-letni chłopiec zginął na placu Szembeka
Siła Kobiet
WYPADEK samochodowy jednego, wyzwaniem dla wszystkich. SIŁA KOBIET

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki