Super Historia. Srebrny wiek Wazów

2019-11-17 22:34
Super Historia. Srebrny wiek Wazów
Autor: Materiały Prasowe

Panowanie królów z dynastii Wazów to czas największych zwycięskich bitew i tragedia Potopu Szwedzkiego. To również okres wielkiego rozkwitu sztuki, o czym świadczy liczba barokowych zabytków w Polsce.

To właśnie Zygmuntowi III, Władysławowi IV i Janowi Kazimierzowi – rządzącym w latach 1587–1668 – zawdzięczamy wprowadzenie świadomego mecenatu. Królewski sponsoring przyczynił się do intensywnego rozwoju architektury, malarstwa, muzyki, teatru i opery na ziemiach polskich

Budowniczy Zamku

Wraz z wstąpieniem na tron Polski Zygmunta III rozpoczęła się w kulturze polskiej kolejna epoka. Założyciel dynastii Wazów nie tylko był miłośnikiem i znawcą sztuki oraz jej kolekcjonerem, ale sam posiadał liczne talenty artystyczne: malował, rzeźbił, grał na klawikordzie. Interesował się również architekturą i to właśnie jemu Zamek Królewski w Warszawie zawdzięcza rozbudowę przypadającą na lata 1600-1619. To także ten władca, który przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy i, aby uświetnić monarszą rezydencję, zapraszał do współpracy na Mazowszu znakomitych artystów zagranicznych. Głównymi twórcami modernizacji zamku byli włoscy architekci: Giovanni Trevano, Giacomo Rodondo i Matteo Castelli. Przeobrazili średniowieczną twierdzę książąt mazowieckich w pełen elegancji, wczesnobarokowy pięcioskrzydłowy gmach z wewnętrznym dziedzińcem i wieżą zegarową. Wystrój wnętrz zmieniał się wraz z obowiązującą modą. Standardem były posadzki wykładane taflami dębowymi i różnobarwnym marmurem, portale, kominki, piece z wielobarwnych kafli, kunsztowne meble. Splendoru monarszej rezydencji dodawały malowidła ścienne autorstwa mistrzów włoskich i flamandzkich i warte krocie tkaniny. Za czasów Władysława IV Wazy powstał Pokój Marmurowy z galerią portretów królów polskich, które namalował mistrz holenderski Peter Danckers de Rij. Jego ściany zdobiła mozaika wielobarwnych marmurów, a sufit –malowidła o treści historycznej wykonane przez Tomasza Dolabellę, nadwornego malarza. Zamek był również siedzibą najwyższych władz. Z kolei Władysław IV podarował Warszawie jeden z najpiękniejszych pomników – kolumnę Zygmunta III. Było to dzieło przepełnione symboliką, mające wywyższyć Zygmunta III jako znakomitego władcę Polski.

Muzyka dworu Wazów

Królowie z dynastii Wazów byli wielkimi entuzjastami muzyki i promowali ją, obejmując mecenatem rozlicznych artystów zajmujących się dźwiękiem. Sprowadzali na dwór wybitnych zagranicznych instrumentalistów, kompozytorów i śpiewaków, m.in.: Asprilio Pacelliego, Franciszka Liliusa, Diomedes Cato, Tarquinio Meruliego, Marco Scacchiego czy Baldassare Ferriego i Kaspara Forstera. Zygmunt III, jako że sam był muzykiem, na swoim dworze skompletował znakomitą orkiestrę, która w szczytowym okresie liczyła 60 muzyków. Zaliczano ją do najświetniejszych na Starym Kontynencie. Artyści wykonywali muzykę świecką, użytkową lub towarzyszącą przedstawieniom scenicznym oraz religijną. Swoje apogeum osiągnęła ona za panowania Władysława IV.

Władysław IV sprowadził operę

Władysław IV również rozmiłowany był w muzyce i teatrze, szczególnie wielką pasją darzył włoską operę i balet. Stworzył w Warszawie jeden z przodujących w Europie ośrodków operowych. To z jego inicjatywy powstała na Zamku Królewskim pierwsza stała scena operowa w Europie, która budziła ogromny podziw współczesnych. Posiadała najnowocześniejsze urządzenia, np. ruchome dekoracje wciągane i spuszczane z góry, glorie czy zapadnie. Wystawiać tu można było najpiękniejsze i najbardziej skomplikowane pod względem technicznym opery, sztuki teatralne oraz balety. W czasie panowania Władysława IV wystawiono dwanaście przedstawień operowych, kilka baletowych i dziesięć oper (premiery). Było ich więcej niż we Florencji czy Bolonii. Dwór władysławowski nie mógł się równać jedynie z Wenecją. Teatrem interesował się też ostatni z Wazów na tronie polskim – Jan Kazimierz.

Kolekcjonerzy

Wazowie zgromadzili niebywałą kolekcję sztuki, na którą składają się obrazy, rzeźby, arrasy czy cenne egzemplarze książek z całej Europy. Zygmunt miał szerokie kontakty z artystami, kupował obrazy we Włoszech i w Niderlandach hiszpańskich. Tradycję tę kontynuowali jego następcy. W ich posiadaniu znalazły się dzieła Tycjana, Rubensa, Rembrandta, Brueghla, Soutmana czy Danckertsa. Dla nich malował też Tomasz Dalabella, specjalista od scen historycznych i batalistycznych. Niestety, zostały zrabowane przez Szwedów w czasie potopu.

Artystyczne serce wciąż bije

Zamek Królewski w Warszawie zajmuje szczególne miejsce w historii Polski: tu władali Wazowie, którzy, osiemdziesiąt z górą lat, roztaczali nad artystami hojny mecenat. Dzięki monarszemu dofinansowaniu na polskim dworze nastąpił rozkwit sztuki podnoszący splendor i powagę królewskiego majestatu, a tym samym i naszego kraju. Dziś tę rolę przejął KGHM, który objął mecenatem Zamek Królewski – symbol polskich dokonań, waleczności i wartości, a zarazem trudów, jakie stawały się naszym udziałem, foto EAST NEWS (2), FORUM (2), AP (2) foto AP (2), EAST NEWS zwłaszcza w minionym wieku. Okazja ku temu jest wyjątkowa. W tym roku Zamek obchodzi 400-lecie ukończenia przebudowy zleconej przez Zygmunta III Wazę, w wyniku której nowa rezydencja królewska stała się centralnym punktem życia politycznego i dworskiego Rzeczypospolitej na kolejne dziesięciolecia.

SREBRNY WIEK

Rządy Zygmunta III, Władysława IV i Jana Kazimierza nie zawsze były pod względem politycznym szczęśliwe dla Polski, za to sprawowany przez nich mecenat artystyczny odegrał znamienną rolę w rozwoju polskiej sztuki. Epoka Wazów nazywana jest „srebrnym wiekiem”, czy też „epoką Snopka srebrnego, acz grubo pozłacanego”.

Super Historia. Srebrny wiek Wazów
Autor: Materiały Prasowe
Najnowsze