- To był koszmar – wspomina pan Dominik. Wybijało mu szambo w domu, bo było przepełnione, więc zadzwonił po pomoc do fachowców. Po pewnym czasie przyjechał do niego Józef R. - Powiedział, że to nie szambo jest pełne, tylko ja zapchałem rury pieluchami i odmówił wykonania usługi. Zaprotestowałem, a wtedy on rzucił się na mnie – opowiada mieszkaniec Bolkowa
Według poszkodowanego, szambiarz chwycił pręt służący do otwierania studzienek i zaczął go nim brutalnie okładać! - Trafiłem do szpitala z poważnymi obrażeniami. Mam uszkodzone oko – mówi nasz rozmówca i pokazuje medyczne dokumenty.
Sprawą zajęła się już policja. - Wyjaśniamy wszelkie okoliczności związane z tym zdarzeniem – mówi Łukasz Kubiś, rzecznik prasowy policji z Jawora.
Co na to zakład komunalny? Oficjalnie nikt nie chciał z nami o tym incydencie rozmawiać. Nieoficjalnie pracownicy tej gminnej jednostki twierdzą, że ich kolega jest niewinny, bo został sprowokowany. Jedyną pozytywną wiadomością w tej historii jest to, że ostatecznie szambo pana Dominika zostało opróżnione.