Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się na drodze w kierunku wsi Białośliwie w Szamocinie. Świadkowie wypadku usłyszeli dźwięk przypominający huk wystrzału, a potem na własne oczy widzieli jak ciężarówka, za kierownicą której siedział 54-latek ze Ścinawy zjeżdża na przeciwny pas ruchu, przebija barierki na moście i wpada do Noteci.
Wszystko działo się dosłownie w ułamku sekundy. Pojazd zsunął się z brzegu rzeki i runął na dno. Na moście została tylko naczepa ciężarówki, która zawisła bezwładnie nad przepaścią. W szoferce utknął 54-letni kierowca.
Wezwani przez świadków nieszczęścia strażacy wyciągnęli mężczyznę z pułapki. To cud, że nie odniósł żadnych poważnych obrażeń. Jest tylko trochę potłuczony i ma złamaną nogę. Trafił do szpitala.
Droga nr 160 Szamocin- Białośliwie będzie zamknięta co najmniej przez kilka godzin, bo trzeba wyciągnąć ciężarówkę z rzeki. Policjanci podejrzewają, że do wypadku doszło wskutek awarii układu jezdnego.