Szczecin: Damian P. rozkochuje, wykorzystuje i porzuca kobiety, te zabijają się z miłości

2011-02-26 3:00

Czy ten młody człowiek ma sumienie? Przez amanta ze Szczecina dwie dziewczyny odebrały sobie życie! Trzecia przeżyła cudem. Damian P. (23 l.) rozkochuje, wykorzystuje i porzuca, a "utopione w miłości" do niego kobiety nie mogą się z tym pogodzić.

Damian mieszka w Szczecinie. Jest studentem jednej z poznańskich uczelni, ma 23 lata i wymyślne hobby - uwodzenie dziewcząt. Przechwala się, że nie ma kobiety, która nie uległaby jego wdziękowi i nie zakochała się w nim po jednej randce.

- To chyba normalne, że podobają mi się dziewczyny - mówi młody człowiek, którego część znajomych uważa za… mordercę. Okazuje się, że amant doprowadza swoje kochanki na skraj załamania psychicznego. - Damian jest mistrzem manipulacji. Kobiety dosłownie za nim szaleją. Zmienia je jak rękawiczki. Kilka w ciągu miesiąca kobiet! A gdy się dowiadują, że były tylko zabawką, nie mogą znieść rozstania i często kończą na parapecie okna lub z podciętymi żyłami - opowiada bliski kolega uwodziciela, który jeszcze niedawno zazdrościł Damianowi powodzenia.

Przeczytaj koniecznie: Warszawa: Z miłości pobiły się o chłopaka

Kochanek czy zabójca

Pierwszą ofiarą lowelasa była studentka, Monika K. (†23 l.). Dziewczyna spotykała podrywacza na dyskotece. I była jego zabawką zaledwie dwa tygodnie. Gdy dowiedziała się, że dalsza znajomość może opierać się tylko na niezobowiązującym seksie, rzuciła się z okna - zginęła na miejscu.

Drugą ofiarą była Anna J. (†26 l.) - młoda sekretarka z Poznania. Kobieta dla amanta rzuciła męża i rodzinę. Weekendowy związek trwał "aż" trzy miesiące. Kobieta podcięła sobie żyły.

Kolejna odtrącona próbowała otruć się lekami nasennymi, ale na szczęście ją odratowano! A wszystko z miłości, która doprowadza do prawdziwego szaleństwa.

Szybko się nudzi

- Widziałem, jak porzucone kobiety łkały u jego nóg, prosząc o jeszcze jedną szansę! Jak próbowały go przekupić, zastraszyć, byle tylko Damian do nich wrócił - opowiada jego znajomy. - Nie wiem, o co chodzi, przecież to przeciętny facet!

Damian na te zarzuty macha ręką. - Niczego złego nie robię! Kocham życie i piękne dziewczyny. To prawda, że szybko mi się nudzą, ale gdy są ze mną, czerpią z tego olbrzymią przyjemność. A że nie są do końca poskładane psychicznie i robią sobie krzywdę...? Czy to moja wina? - uśmiecha się przy tym bezczelnie.

Partner fatale - wyciska i porzuca

"Pan fatal" to męski odpowiednik femme fatale, czyli kobiety fatalnej. Zwrot femme fatale zwyczajowo używany jest do opisania kobiety, za sprawą której rozpadają się małżeństwa. Jest to osoba świadomie zdobywająca, wykorzystująca i porzucająca partnera.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki