- W Krakowie rozpoczął się proces byłej wiceprezydent Elżbiety K. oraz urzędników miejskich.
- Elżbieta K. jest oskarżona o nadużycie uprawnień, nakłanianie urzędników do preferencyjnego traktowania firmy syna oraz korupcję.
- Sprawa dotyczy wydarzeń z 2019 roku, kiedy Elżbieta K. miała wykorzystywać swoje znajomości do przyspieszania pozwoleń i zdobywania poufnych informacji na korzyść spółki prowadzonej przez jej syna, Sebastiana Ch.
- Wśród oskarżonych są również Sebastian Ch. (syn Elżbiety K.), Bożena K.-M. (była p.o. dyrektora wydziału planowania przestrzennego UMK), Janina P. (była wicedyrektor ZDMK) oraz Rafał K. (były dyrektor wydziału rozwoju miasta UMK), któremu obiecano intratne stanowisko.
Ruszył proces byłej wiceprezydent Krakowa. Elżbieta K. przed sądem
– To bardzo skomplikowana sprawa – powiedział w rozmowie z dziennikarzami prokurator Bogdan Karp. Wraz z byłą wiceprezydent Krakowa, która w tej sprawie jest główną oskarżoną i osobą wokół której cała intryga się rozgrywa, na ławie oskarżonych zasiedli Sebastian Ch. prywatny przedsiębiorca, prezes dużej firmy zajmującej się projektowaniem budynków, prywatnie syn Elżbiety K. oraz wysocy urzędnicy krakowskiego magistratu: Bożena K.–M. była p.o. dyrektora wydział planowania przestrzennego UMK, Janina P. była wicedyrektor ZDMK oraz Rafał K. były dyrektor wydziału rozwoju miasta UMK.
– Akt oskarżenia dotyczy przekazywania nieuprawnionego informacji służbowych i wykorzystywania tych informacji przez osoby nieuprawnione w celu wywierania wpływu na toczące się postępowania w ramach Urzędu Miasta Krakowa – wskazał sędzia Maciej Czajka.
Kulisy aktu oskarżenia
Akt oskarżenia dotyczy roku 2019, kiedy Elżbieta K. nie pełniła już funkcji wiceprezydenta. To właśnie wtedy miała, według ustaleń prokuratury, wykorzystywać swoje znajomości w strukturach urzędniczych i wpływać na wysokich rangą pracowników wydziałów w celu przyspieszenia wydawania zgód i pozwoleń, miała także zdobywać w sposób nielegalny informacje poufne od oskarżonych urzędników.
Na tym korzystała spółka prowadzona przez syna kobiety Sebastiana. Ponadto, Elżbieta K. wraz z synem, miała obiecać Rafałowi K. intratne stanowisko – dyrektora Izby Przemysłowo–Handlowej. Słowa, według ustaleń prokuratury miała dotrzymać, a Rafał K. do chwili obecnej pełni obiecaną funkcję. Podejrzani na etapie śledztwa nie przyznali się do winy. Elżbiecie K., Janinie P. i Bożenie K.-M. grożą kary do 10, a Sebastianowi Ch. i Rafałowi K. do 8 lat więzienia