Szczecinek: urządzili suczce piekło. Jak tak mogli?!

2018-07-06 14:26

Do schroniska Bella (10 l.) trafiła cała w pchłach i robakach. Brudna, gnijąca już nawet nie przypominała wyglądem owczarka podhalańskiego, jakim jest. Do takiego stanu doprowadzili ją ludzie, którzy obiecali swoim znajomym, gdy ci wyjeżdżali do Norwegii na stałe, że zaopiekują się ich psem. Kłamali i Belli urządzili piekło na ziemi.

Bella trafiła do schroniska w Szczecinku

i

Autor: Schronisko Szczecinek/ Materiały prasowe

Przyszli we dwoje i powiedzieli, że wyjeżdżają do Niemiec i nie mogą wziąć ze sobą psa. Poprosili o pomoc, dali nawet datek na schronisko. Podpisali dokumenty i energicznie wyszli. Szybko zorientowaliśmy się dlaczego. Bella wyglądem nie przypominała już owczarka podhalańskiego. Zmaltretowana, brudna, gnijąca, cała w robakach i pchłach. Coś strasznego – mówi Joanna Szymańska ze schroniska dla zwierząt w Szczecinku.
Suczka wymagała wielu zabiegów leczniczych i pielęgnacyjnych. Z wdzięcznością się im poddawała. Prowadzącym schronisko zależało na tym, by Bella znalazła dobry dom, by na starość spotkała ją miłość od nowych opiekunów.

 - Byliśmy w szoku, gdy skontaktowało się z nami polskie małżeństwo mieszkające w Norwegii, mówiąc, że mamy ich suczkę. Powiedzieli nam, jak blisko rok temu wyjechali i poprosili znajomych o opiekę nad psem. Potem chcieli Bellę zabrać zagranicę, ale jej nowi opiekunowie mieli mówić, że suczka dobrze się u nich czuje i najlepiej byłoby, gdyby u nich już została. Słysząc taki argument, właściciele odpuścili. Nie mieli pojęcia, że ich Belli dzieje się taka krzywda – dodaje pani Joanna.
Suczkę czekają jeszcze kolejne zabiegi lecznicze. Gdy je przejdzie, właściciele zabiorą ją do Norwegii. Nie wykluczają także złożenia zawiadomienia do prokuratury o znęcaniu się nad ich psem.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki