Tłumek ludzi chcących po raz pierwszy zobaczyć nową katowicką galerię gęstniał już na kilkadziesiąt minut przed jej otwarciem w czwartkowe południe. Kiedy tylko drzwi się otworzyły klienci, czasem w sporym pośpiechu, zaczęli się wlewać do środka. Prawie 150 różnych atrakcji czekało na nich, choć nie wszystkie były już otwarte.
Galerię Libero otworzono, chociaż na jej terenie wciąż trwają ostatnie prace budowlane, a sporo sklepów i restauracji w czasie uroczystości także nie było gotowych na przyjęcie klientów. - Wciąż trwają prace wykończeniowe, głównie wokół obiektu. Galeria jest gotowa w 99 procentach, pragnę jednak zapewnić, że nasi goście mają zapewnione całkowite bezpieczeństwo – mówił przed otwarciem Libero Nicklas Lindberg, prezes Echo Investment, do którego należy Libero.
W galerii zwraca uwagę, że jedno piętro zostało w całości przeznaczone na działalność restauracyjną i rozrywkową. Znajduje się tam m.in. bar firmowany przez samego Arkadiusza Milika oraz kręgielnia czy kino. To ostatnie ma jedne z najwygodniejszych sal kinowych w Polsce. - Duże przestronne sale, które nazwaliśmy dream. Widz ogląda film na komfortowym, rozkładanym elektrycznie fotelu. Są też podwójne fotele dla zakochanych – zachwala Anna Koczarska z sieci kin Helios.
Wybudowanie galerii Libero kosztowało 350 mln zł. W budynku są trzy kondygnacje o powierzchni 45 tys. m kw.
Tłumy na otwarciu nowej galerii handlowej
2018-11-16
12:18
Trzy piętra, na których znajduje się 150 sklepów, punków usługowych i miejsc, gdzie można nieco się rozerwać – to nowo otwarta w Katowicach (woj. śląskie) handlowa galeria Libero. Uroczyste otwarcie zaplanowane na samo południe spotkało się z dużym zainteresowaniem katowiczan. Sama galeria ma kusić kilkoma sklepami, których dotąd w regionie nie było oraz kinem, gdzie będzie można oglądać filmy w komfortowych warunkach.