Sprawcy porwali Antoniego i od razu zażądali okupu. - Początkowo chcieli ogromnych pieniędzy, 3 milionów dolarów - Zbigniew Zakrzewski (46 l.), ojciec porwanego, wspomina dramatyczne chwile sprzed 8 lat. - Po negocjacjach zeszli do miliona złotych. Wypuścili mi syna, gdy zapłaciłem te pieniądze.
Przeczytaj koniecznie: Niemcy: Jadowita kobra 3 tygodnie terroryzowała mieszkańców bloku (ZDJĘCIA)
Sprawcy długo pozostawali nieuchwytni. W policyjne sidła wpadli dopiero rok temu. Wtedy okazało się, że za wszystkim stał wuj uprowadzonego. Wczoraj Bogdan S., który zorganizował porwanie, i 9 jego kompanów stanęło przed łódzkim sądem. Porywaczom grozi do 15 lat więzienia.
Choć minęło już kilka lat, Antoni wciąż nie może się otrząsnąć po tamtych wydarzeniach. - Gdy byłem trzymany w bagażniku, niemal się udusiłem - mówi. - Cały czas mam ten obraz przed oczami. To było coś strasznego - opowiada mężczyzna.