18-letnia Agnelika zginęła podczas egazaminu na prawo jazdy. Auto, które prowadziła, z niewyjaśnionych przyczyn zatrzymało się na torach kolejowych na przejeździe w Szaflarach. Egzaminator zdążył wysiąść z samochodu, niestety nastoletnia kursantka została w środku. Dziewczyna zmarła po przewiezieniu do szpitala na skutek odniesionych obrażeń. Kilka dni po zdarzeniu egzaminator Edward R. (62 l.) usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, ze skutkiem śmiertelnym.
Pogrzeb 18-letniej Angeliki odbył się w kościele parafialnym w Chyżnem. Wyprowadzenie zmarłej z Domu Żałoby miało odbyć się o godzinie 9:30. Jednak doszło do drobnego opóźnienia. Pożegnanie nad trumną nieco się przeciągnęło. Angelikę żegnało starsze rodzeństwo - dwie siostry i brat - oraz pogrążeni w żałobie rodzice. Po ciężkim i długim pożegnaniem żałobnicy udali się za białą trumną do kościoła parafialnego w Chyżnem. Tam została odprawiona msza. 18-latkę żegnali również jej znajomi. Wiele osób miało ze sobą białe róże.
Na nekrologu nastolatki rodzina umieściła chwytający za serce cytat: "Dla świata byłaś tylko cząstką, dla Nas całym światem"