Kierowca autokaru, który rozbił się pod Polkowicami, usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Według śledczych 69-latek jechał z prędkością 75 kh/h tam, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Prokuratura wnioskowała o areszt tymczasowy, ale sąd wniosek odrzucił.
Kierowcy grozi 8 lat więzienia, został objęty policyjnym dozorem. Autokar wiozący 49 podopiecznych domu pomocy w Pszczewie rozbił się w czwartek przed wjazdem na rondo na S3. Zginęła 41-latka, 25 osób zostało rannych.