Jeden z polskich kandydatów na olimpiadę pokonał 28:20 reprezentanta Meksyku Jesse Vargasa. W pierwszej rundzie przewagę miał Polak, w drugiej Meksykanin, trzecia była remisowa. O awansie do dalszej fazy turnieju (który jest kwalifikacją olimpijską) decydowała czwarta runda. I Szot nie dał w niej rywalowi szans, pokonał go 7:2.
Jeszcze lepiej spisał się Michał Starbała (69 kg). Zawodnik, który na życie zarabia jako policjant na jednej ze stacji warszawskiego metra, wręcz zdemolował rywala. Boliwijczyk Johny Perez przez trzy rundy ani razu nie trafił Polaka! Zgodnie z przepisami sędzia przerwał walkę, kiedy Starbała osiągnął przewagę 20 punktów.