32 ludzkie płody zakopane na posesji pod Rzeszowem. Lekarka usłyszała zarzuty
57-letnia Magdalena H. usłyszała zarzuty po makabrycznym odkryciu w Lutoryżu pod Rzeszowem. Na posesji, która wcześniej należała do lekarki, znaleziono 32 ludzkie płody oraz odpady medyczne. Kobieta jest patomorfolożką. Została zatrzymana po tym, jak podczas prac ziemnych na działce, którą sprzedała półtora roku temu, ujawniono ludzkie szczątki. Na miejscu znaleziono też m.in. bloczki parafinowe i szkiełka mikroskopowe. W sobotę Magdalena H. została przesłuchana w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie. Wcześniej czynności się opóźniły, bo kobieta źle się poczuła i trafiła do szpitala na badania. Później została doprowadzona do prokuratury.
Lekarce grozi nawet 12 lat więzienia. Przed przesłuchaniem zasłabła
Jak przekazał prok. Krzysztof Ciechanowski, podejrzana złożyła wyjaśnienia. Nie powiedziała jednak, czy przyznaje się do winy. Z jej relacji wynika, że to ona sama przywiozła i zakopała płody oraz inne odpady medyczne na swojej posesji. Lekarka usłyszała zarzuty zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu, które nie było do tego przeznaczone. Za te czyny grozi jej do 12 lat więzienia. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 57-latki.
Płody pochodziły z nielegalnych aborcji? Tego jeszcze nie wiadomo
Śledczy podkreślają, że na razie nie ma dowodów, by płody pochodziły z nielegalnych aborcji. Ten wątek będzie jednak sprawdzany. Prokuratura bada też, skąd kobieta miała szczątki i jak długo znajdowały się one na terenie posesji. Z ustaleń śledczych wynika, że do zakopania płodów miało dojść w czasie, gdy Magdalena H. mieszkała jeszcze w Lutoryżu. Nieruchomość sprzedała w lutym 2025 r. Prokuratura zaznacza, że okres, w którym była właścicielką działki, był krótki. Prace na posesji wciąż trwają. Śledczy nie wykluczają, że w ziemi mogą znajdować się kolejne odpady medyczne lub szczątki. Na razie liczba ujawnionych płodów nie zmieniła się i wynosi 32.