Zielone światło dla Babki (Radosława)

2007-10-11 23:06

- Do projektu organizacji ruchu złożonego w czerwcu przez wykonawcę miał zastrzeżenia inżynier ruchu. Dlatego inwestycja tak bardzo się opóźniła - mówi Małgorzata Gajewska (44 l.) z Zarządu Dróg Miejskich.

Przy Arkadii zarówno kierowcy, jak i piesi klną na czym świat stoi. Brak świateł powoduje, że samochody wjeżdżają na przejścia, po których idą przechodnie. Natomiast pasażerowie tramwajów chcący dostać się do Arkadii wstrzymują na długo ruch aut. Przez to tworzą się tu olbrzymie korki.

- Rondo "Radosława" jest specyficznym miejscem w Warszawie. Trzeba więc bardzo dokładnie przygotować organizację ruchu w tym miejscu po wybudowaniu sygnalizacji - tłumaczy Janusz Galas (51 l.), miejski inżynier ruchu. - Dlatego bardzo trudno było przygotować projekt. Pierwszy został przez mnie zakwestionowany. Zażądałem m.in. poprawienia propozycji ustawienia samych sygnalizatorów. Zmieniony plan otrzymałem w środę i został przyjęty do realizacji - dodaje.

Wszystko wskazuje na to, że wreszcie powstaną światła przy Arkadii. A obiecywał je już w 2005 r. wiceprezydent stolicy Andrzej Urbański (53 l.), który urzędował w Ratuszu za czasów Lecha Kaczyńskiego (58 l.). Czy jednak sygnalizacja świetlna w tym miejscu spełni swoją rolę? Eksperci drogowi twierdzą, że tak duże natężenie ruchu pieszego wymaga, żeby pod rondem były przejścia podziemne.

- Obecnie nie ma możliwości, aby powstało tam coś innego niż światła. Umowa z wykonawcą została podpisana, a jej rozwiązanie skutkowałoby poważnymi konsekwencjami, w tym nawet oskarżeniem o niegospodarność - mówi Urszula Nelken (45 l.), rzecznik ZDM. - Umowa na tę inwestycję opiewa na 2 mln zł. Jeśli chodzi o wybudowanie nie tyle tunelu co kładki, to jej koszt wynosi ok. 5 mln zł. W tym miejscu powinno być ich co najmniej cztery.

Wygodniej

Mirosław Pamięta

(46 l.), taksówkarz:

- Bardzo się cieszę z tego, że wreszcie powstaną światła na rondzie "Radosława". Teraz wreszcie będzie wygodniej dostać się na rondo. To, co się dzieje przy Arkadii rano i po południu, woła o pomstę do nieba. Może teraz będzie lepiej.

Bezpieczniej

Wojciech Żmijewski

(73 l.), emeryt:

- Teraz, chcąc przejść tu przez ulicę, wymuszam pierwszeństwo na rondzie. Mam nadzieję, że gdy zostaną ustawione tu światła, nie będzie już takich problemów. Tym bardziej że codziennie przychodzi tu bardzo wielu klientów galerii.

Bez lęku

Magda Krasińska

(22 l.), robi prawo jazdy:

- Rondo "Radosława" jest stra-szne. Aż dostaję gęsiej skórki, gdy pomyślę, że mam tamtędy jechać. Po ustawieniu tam sygnalizacji świetlnej będzie zdecydowanie bezpieczniej. Zarówno dla kierowców, jak i pieszych, których tam nie brakuje.

O problemach kierowców i pieszych na rondzie "Radosława" nieraz pisaliśmy na łamach "Super Expressu". Od momentu, gdy u zbiegu al. Jana Pawła II i Słomińskiego powinno pojawić się bezpieczne przejście dla pieszych. Mogłaby to być kładka, tunel lub właśnie sygnalizacja świetlna. Dopiero po wielu latach urzędnikom udało się zadbać o bezpieczeństwo warszawiaków i powstanie tu sygnalizacja.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki