Choroba, na którą cierpiał Wojtek Nadachewicz, to mnogie przetoki tętniczo-żylne naczyń płucnych, powoduje ciężkie problemy z oddychaniem. Cała Polska zbierała pieniądze na chłopca. Dzięki ludziom dobrej woli udało się uzbierać w sumie 120 tysięcy złotych na przeszczep w wiedeńskiej klinice. 27 lipca lekarze z kliniki wykluczyli przeszczep ze względu na ciężki stan zdrowia chłopca. Okazało się, że chłopiec ma niezwykle rzadką chorobę genetyczną która obejmuje nie tylko płuca ale i serce, nerki, wątrobę… Chłopiec został przetransportowany do Polski. Mimo to najbliżsi Wojtka dalej wierzyli w to, że chłopca da się jeszcze uratować. Wojtek zmarł w środę nad ranem. Informacja ta została podana wczoraj przez administratorów strony "Wojtek Nadachewicz - zbieramy pieniądze na leczenie".
Zobacz też: 21-letni Mateusz z Gostkowa zapowiada: odbuduję rodzicom dom