Bogacze płacili za polowania na ludzi? Szokujące oskarżenia

2025-11-17 4:06

Bogaci ludzie z USA i Europy zachodniej przyjeżdżali na tereny ogarnięte wojną i płacili za możliwość bezkarnego zabijania cywilów? Sprawą zajmuje się już prokuratura. Włoski dziennikarz Ezio Gavazzeni twierdzi, że odkrył dowody na organizowanie "ludzkiego safari" na Bałkanach, o czym poinformował "Guardian". Według włoskiego reportera w czasach wojny w Bośni i Hercegowinie w latach 90. ubiegłego wieku bogaci psychopaci płacili za możliwość postrzelania w Sarajewie do ludzi w ramach makabrycznego safari.

"Ludzkie safari" organizowane dla bogatych psychopatów na Bałkanach? Prokuratura bada sprawę

Czy to dopiero początek ujawniania wyjątkowo makabrycznego procederu? Nad sprawą pochyliła się już włoska prokuratura w Mediolanie. Zaczęło się jeszcze w 2022 roku, kiedy reżyser Miran Zupanič nakręcił film dokumentalny "Sarajewo Safari". Opowiadał on o tym, co działo się w 1993 roku podczas słynnego oblężenia Sarajewa przez bośniackich Serbów. Trwało ono 1425 dni, więc ponad trzy lata, zginęło 11 tysięcy ludzi, w większości cywile. Według reżysera strzelali wtedy nie tylko wojskowi, ale i... bogaci turyści, także zagraniczni, którzy według niego płacili Serbom za możliwość bezkarnego zabicia człowieka z broni palnej. Teraz do tej przerażającej sprawy wrócił włoski dziennikarz śledczy Ezio Gavazzeni. Jak twierdzi, cytowany przez BBC i Guardiana, zdobył dowody na prawdziwość procederu sprzed lat. Około stu (!) psychopatów miało według Gavazzeniego płacić po 90 tysięcy dolarów za możliwość zastrzelenia człowieka przy wykorzystaniu serbskich pozycji wojskowych. Jeśli ktoś chciał zabić dziecko, musiał zapłacić jeszcze więcej. Proceder miał organizować sam Radovan Karadžić, były przywódca bośniackich Serbów, uznany winnym ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości w 2016 roku.

"Byli tam Niemcy, Francuzi, Anglicy… ludzie ze wszystkich krajów zachodnich, którzy płacili duże sumy"

Wśród osób, które płaciły za "ludzkie safari", byli nie tylko Włosi, ale też m.in. Amerykanie i przybysze z Europy zachodniej. „Byli tam Niemcy, Francuzi, Anglicy… ludzie ze wszystkich krajów zachodnich, którzy płacili duże sumy pieniędzy za to, że zostali tam zabrani i strzelali do cywilów. Nie było żadnych motywów politycznych ani religijnych. Byli to bogaci ludzie, którzy pojechali tam dla zabawy i osobistej satysfakcji. Mówimy o ludziach, którzy kochają broń i być może jeżdżą na strzelnice lub safari w Afryce” – twierdzi Gavazzeni. Dziennikarz powiadomił prokuraturę w Mediolanie, a ta wszczęła śledztwo. Sprawa jest rozpatrywana także w Stanach Zjednoczonych z racji oskarżeń związanych z udziałem Amerykanów w procederze. Republikańska kongresmenka z Florydy Anna Paulina Luna ogłosiła, że współpracuje z włoskimi i bośniackimi urzędnikami, aby ustalić, czy Amerykanie rzeczywiście 32 lata temu brali udział w polowaniach na ludzi za pieniądze. „Płacenie pieniędzy za strzelanie do cywilów – a tym bardziej za strzelanie do dzieci – to poziom zła, którego nasz kraj nie może i nie będzie tolerować” – napisała Luna na platformie X. „Zarówno rząd włoski, jak i bośniacki będą udostępniać wszelkie informacje dotyczące AMERYKANÓW, którzy mogą być w to zamieszani. Jeśli jacyś Amerykanie byli zaangażowani w to, zasługują na oskarżenie i ściganie” - dodała.

Super Express Google News
Sonda
Zamierzasz starać się o pozwolenie na broń?
QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Przy szóstym pytaniu zrobisz wielkie oczy
Pytanie 1 z 10
Jaki procent powietrza stanowi tlen?
Przerażająca historia z Otwocka. 43-latek strzelał do pary w samochodzie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki