Tylko cud sprawił, że samobójczyni przeżyła. W ostatniej chwili ratownicy zdołali rozstawić specjalny dmuchany materac, na który runęła niedoszła samobójczyni. Pomimo upadku z kilkudziesięciu metrów kobiecie nic poważnego się nie stało.
Okazało się, że Chinka zdecydowała się na tak desperacki krok po dzikiej awanturze ze swoim mężem. Lekarze stwierdzili, że ma poważne zaburzenia emocjonalne. Desperatka trafiła do szpitala na badania psychiatryczne.