Dzieje teleturniejów. Największe wpadki i skandale!

2019-11-06 13:40

Wystąpić w telewizji, mieć szczęście i wrócić do domu jako milioner. Teleturnieje od niemal stu lat emocjonują ludzi na całym świecie. Niektórzy wygrywają fortunę, inni stają się pośmiewiskiem, a chętnych do oglądania tego widowiska nadal nie brakuje.

Koło Fortuny

i

Autor: YouTube/ TeleMaras/ Archiwum prywatne

Teleturnieje mają niemal tyle samo lat, co sama telewizja. Pierwsza telewizyjna transmisja miała miejsce w 1928 roku, a 10 lat później na ekranach Brytyjczyków pojawił się „Spelling Bee”. Program trwał 15 minut, a zadaniem uczestników było poprawne przeliterowanie trudnych słów. Telewizyjni szefowie szybko zrozumieli, że dramatyzm gier można nieco podkręcić. Do historii przeszła afera z lat 50. w amerykańskim programie „21”, w którym zwycięzcy byli podstawieni. Quizy sprawdzające wiedzę, jak sławne„Jeopardy!”, powstawały najczęściej, ale próby ubarwienia zmagań poszły też w stronę swoistego reality show. Pytania dotyczące życia osobistego czy nawet seksualnego par uczestników zadawano w teleturniejach „Newlywed” czy „The moment of truth”. Z kolei w Polsce zaczęło się od „Krzyżówki z Papugą”, ale ogromną popularność zdobyła dopiero ambitna „Wielka gra”, emitowana od 1962 do 2006 roku. Wysyp tego typu programów i ich złoty czas nastąpił w naszym kraju w latach 90, gdy w erze przed internetowej tego typu rozrywki wypełniały czas Polaków. „Koło Fortuny” czy „Familiadę” oglądały całe rodziny.

Najbardziej pamiętne chwile w teleturniejach to oczywiście momenty najwyższych wygranych. Rekord należy do specjalizującego się w takich grach niejakiego Brada Ruttera, który w programie „Jeopardy!” wygrał w sumie niemal 4,5 miliona dolarów, pojawiając się w kilku odcinkach. Jego najwyższa jednorazowa wygrana przekroczyła 2 miliony dolarów. Przegrał tylko z… komputerem. Kilka lat temu IBM stworzył mechanicznego Watsona, który pokonał mistrza Ruttera właśnie w „Jeopardy”, ale sztuczny gracz wygrał tylko niespełna 8 tysięcy dolarów. Historyczne momenty w teleturniejach to także słynne wpadki. Do polskiej telewizyjnej klasyki należą powiedzenia Wojciecha Pijanowskiego, prowadzącego „Koła Fortuny”: „Magda, pocałuj pana” lub „A teraz Magda odsłoni cztery litery”, skierowane do odsłaniającej literki Magdy Masny. Śmieszą do dziś wpadki zdenerwowanych uczestników „Familiady”, którzy na pytanie „Więcej niż jedno zwierzę to?..” odpowiadali z przekonaniem „lama”, a potem „owca”. Z kolei w „Najsłabszym ogniwie” jeden z uczestników odpowiadając na pytanie o zwierzę, którego podobizna znajduje się na kostiumie Batmana, odrzekł bez cienia wątpliwości, iż jest to jamnik.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki