Spis treści
- Dramatyczna decyzja ratowników. Humbak nie przeżyje w zatoce Kirchsee
- Strefa ciszy wokół wieloryba. Minister środowiska Till Backhaus o tragedii
- Krytyczny stan humbaka w Bałtyku. Eksperci podają niepokojące objawy
- Zatoka to śmiertelna pułapka. Thilo Maack z Greenpeace komentuje sytuację
- Miesięczna tułaczka humbaka po Bałtyku. Od Wismaru po Timmendorfer Strand
- Muzeum Oceanograficzne w Stralsundzie zbada przyczyny tragedii wieloryba
- Tragedia humbaka symbolem niszczenia oceanów przez człowieka
Dramatyczna decyzja ratowników. Humbak nie przeżyje w zatoce Kirchsee
Dyrektor naukowy Niemieckiego Muzeum Oceanograficznego, Burkard Baschek, otwarcie przyznał, że ekipy ratunkowe są całkowicie pewne zbliżającej się śmierci zwierzęcia w tym miejscu. To właśnie on, wspierany przez aktywistów z Greenpeace oraz funkcjonariuszy policji wodnej, przez kilka ostatnich dni usilnie starał się zablokować wielorybowi drogę do niebezpiecznych, płytkich wód zatoki.
Niestety, we wtorkowy wieczór ogromny ssak o własnych siłach wpłynął do Kirchsee. Dla stworzenia tych rozmiarów jest to śmiertelna pułapka, z której nie ma już odwrotu.
Strefa ciszy wokół wieloryba. Minister środowiska Till Backhaus o tragedii
Till Backhaus, pełniący funkcję ministra środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego, w emocjonalnych słowach odniósł się do sytuacji:
– Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. To wyjątkowa tragedia. Ale on sam tak wybrał.
Aby zapewnić wielorybowi spokój w jego ostatnich chwilach, służby wyznaczyły wokół niego specjalną strefę ochronną o promieniu 500 metrów. W tym obszarze wprowadzono rygorystyczny zakaz zbliżania się jednostek pływających oraz używania bezzałogowych statków powietrznych.
Krytyczny stan humbaka w Bałtyku. Eksperci podają niepokojące objawy
Zwierzę znajduje się w stanie skrajnego wyczerpania, co potwierdzają obserwacje specjalistów:
- oddech ssaka jest bardzo nieregularny, z zauważalnymi, długimi przestojami,
- wieloryb charakterystycznie przyciska płetwy do tułowia,
- całkowicie przestał reagować na obecność ludzi,
- na jego skórze widoczne są rozległe rany – spowodowane między innymi zbyt niskim poziomem zasolenia Bałtyku, które wywołuje u tych ssaków reakcję zbliżoną do poparzeń chemicznych.
Jakby tego było mało, w pysku zwierzęcia nadal tkwią fragmenty sieci rybackich, których ratownikom nie udało się do końca usunąć.
Zatoka to śmiertelna pułapka. Thilo Maack z Greenpeace komentuje sytuację
Działacze Greenpeace przez wiele tygodni robili wszystko, by naprowadzić potężnego ssaka na głębsze akweny.
– Niestety, zrobił, co chciał i wpłynął do zatoki – przyznał biolog morski Thilo Maack.
Środowisko w Kirchsee jest dla wieloryba zabójcze:
- akwen charakteryzuje się ogromną płycizną i mulistym dnem,
- obecnie obserwuje się spadek poziomu wody, a prognozy na najbliższe dni nie przewidują poprawy,
- zatoka ma skomplikowany, zamknięty kształt, co sprawia, że zwierzę bez trudu traci w niej orientację.
Miesięczna tułaczka humbaka po Bałtyku. Od Wismaru po Timmendorfer Strand
Po raz pierwszy obecność tego potężnego ssaka na Bałtyku odnotowano w wismarskim porcie na początku marca.
Od tego momentu jego losy obfitowały w dramatyczne zwroty akcji:
- kilka razy zapuszczał się w bardzo płytkie obszary,
- 23 marca ugrzązł na mieliźnie w okolicach Szlezwiku-Holsztynu, gdzie do jego uwolnienia trzeba było użyć ciężkiego sprzętu w postaci koparki,
- w następnych dniach kontynuował swoją wędrówkę po zatoce,
- podczas minionego weekendu znowu utknął na płytkich wodach.
Jak podawała stacja ZDF, jeszcze we wtorek pod wieczór humbak wykazywał pewną aktywność, jednak wkrótce potem jego zasoby energii drastycznie spadły.
Muzeum Oceanograficzne w Stralsundzie zbada przyczyny tragedii wieloryba
Wszystko wskazuje na to, że ssak nie przetrwa. W takim przypadku jego truchło zostanie przetransportowane do Niemieckiego Muzeum Oceanograficznego zlokalizowanego w Stralsundzie.
Eksperci z tej placówki przeprowadzą szczegółowe badania, by ustalić:
- bezpośrednią przyczynę zgonu,
- ogólną kondycję zdrowotną zwierzęcia,
- potencjalne czynniki, które sprawiły, że wieloryb w ogóle wpłynął na wody Morza Bałtyckiego.
Tragedia humbaka symbolem niszczenia oceanów przez człowieka
Dla organizacji Greenpeace tragiczny los tego zwierzęcia jest niezwykle ważnym sygnałem alarmowym:
– Mamy morza zanieczyszczone i przełowione na skalę przemysłową. To, co dzieje się z tym wielorybem, jest symbolem tego, jak traktujemy oceany – mówi Maack.