W czwartek odbyła się oficjalna publikacja tekstu encykliki ekologicznej papieża Franciszka. Zawiera ona aż 190 stron tekstu, w których papież apeluje do ludzi o to, aby zaczęli szanować środowisko, w którym żyją. Zarzuca, że ludzie sami sobie są winni licznych kataklizmów, które obecnie występują na świecie. - "Dorastaliśmy wierząc, że jesteśmy właścicielami i rządcami Ziemi uprawnionymi do jej ograbienia. Teraz, uciskana i zdewastowana Ziemia jęczy i wzdycha, a z nią jęczą wszyscy porzuceni tego świata". Co więcej, papież uważa, że cała ludzkość powinna zjednoczyć się w dążeniu do zrównoważonego i zintegrowanego rozwoju, bo tylko wtedy uda się osiągnąć sukces. Franciszek odwołuje się też do zjawiska efektu cieplarnianego i jego wpływu na stały wzrost poziomu morza. "Trudno go nie powiązać ze wzrostem ekstremalnych zjawisk pogodowych" - pisze w swojej encyklice. Oczywiście efekt cieplarniany jest rezultatem wysokiej emisji gazów cieplarnianych, które emitowane są przez działalność człowieka. "Wiemy, że technologia oparta na spalaniu silnie zanieczyszczających paliw kopalnych, zwłaszcza węgla, ale także ropy naftowej, a w mniejszym stopniu gazu, powinna być stopniowo zastąpiona" - informuje papież. Ten wątek niewątpliwie dotyczy Polski, która jest w ścisłej czołówce krajów UE, emitujących najwięcej CO2. W encyklice neguje też ingerencję człowieka w naturalne środowisko wodne. Uważa, ze woda jest dobrem ogólnodostępnym, a ludzie nie powinni jest prywatyzować: "Łudzimy się - dodał - iż możemy zastąpić piękno – niezastępowane i niemożliwe do odzyskania – innym pięknem – stworzonym przez nas". Franciszek mocno potępia społeczną niesprawiedliwość, którą tworzą ludzie. Ma tu na myśli ludzi ubogich i słabszych, którzy są traktowani jako "zwykły negatywny efekt uboczny": "Zamiast rozwiązywać problemy ubogich niektórzy chcą jedynie proponować ograniczenie liczby urodzeń". Na końcu swojej encykliki ekologicznej papież Franciszek wyraża zrozumienie, że pewnych zmian nie uda się wprowadzić od razu, jednak każdy z nas może wnieść swój wkład - ubierać się cieplej zamiast włączać ogrzewanie.
Zobacz: Ten filmik wywołał oburzenie. W roli głównej - papież