Głos terrorysty: "Siedźcie spokojnie"

2011-09-09 21:27

Dziesięć lat po tragedii z 11 września, ujawniono część rozmów pomiędzy kontrolerami lotów a porywaczami samolotów. To mrożący krew w żyłach zapis ostatnich chwil życia pasażerów wszystkich czterech samolotów.Ujawniony zapis w całości podał „New York Times”. Rozpoczyna się on o 8.13, kiedy wieża kontroli lotów w Bostonie traci kontakt z pilotami American Airlines lot nr 11 lecącego do Los Angeles. Wówczas kontroler Peter Zalewski bezskutecznie próbuje skontaktować się z samolotem. Zapis kończy się o godzinie 10.32, kiedy na polecenie wiceprezydenta Dicka Cheneya piloci poderwanych samolotów wojskowych otrzymali rozkaz zestrzelenia wszystkich samolotów pasażerskich, które nie odpowiadają na wezwania radiowe.

Najbardziej przerażający na nagraniu jest głos jednego z terrorystów, Mohameda Atty, który najpierw potwierdza, że porwano kilka samolotów a później słychać jak mówi, żeby wszyscy pozostali spokojni to nikomu nic się nie stanie. Wśród odtajnionego zapisu jest też rozmowa jednej ze stewardess, Betty Ong, która z telefonu znajdującego się na tyle samolotu połączyła się z centralą American Airlines. Są też krzyki z pokładu samolotu United Airlines, lot nr 93, a wśród nich okrzyk: Mayday! (pomocy), oraz głos jednego z porywaczy 26-letniego porywacza Ziada Jarraha: - Proszę usiąść, mamy na pokładzie bombę.

Z całości zapisu wynika, że sytuacja znacznie przerosła wszystkich: kontrolerów lotów, dowódców wojskowych oraz pilotów myśliwców. Słychać ich zagubienie, krzyki innych osób, dzwoniące telefony... – Suche słowa zapisane na papierze nie oddadzą tego, co tam się działo, musicie tego naprawdę posłuchać - powiedział John Farmer, rektor Rutgers University School, który był członkiem rządowej komisji, zajmującej się śledztwem po atakach na budynki World Trade Center. Wciąż tajne są nagrania rozmów z częstotliwości wojskowych, rozmowy pracowników Białego Domu oraz głos z kabiny pilotów lotu 93, który rozbił się na polach w Pensylwanii.

Betty Ong, stewardesa z lotu AA11
– Ktoś został ugodzony nożem w klasie biznes... chyba ktoś puścił gaz łzawiący, bo nie możemy oddychać... Nie wiem, ale chyba zostaliśmy porwani.

Mohamed Atta, porywacz lotu AA11:
– Siedźcie spokojnie. Niech nikt się nie rusza, a wszystko będzie OK. Jeśli wykonacie jakikolwiek ruch, może się coś stać wam i temu samolotowi. Po prostu bądźcie cicho. Wracamy na lotnisko, nie próbujcie żadnych głupich sztuczek.

Rozmowy kontrolerów po uderzeniu pierwszego samolotu w WTC, patrzących na radary, które wskazywały jak  zbliża się drugi samolot.
– Widzisz tego na 4 tysiącach (stóp – 1220 m), wygląda że on...
– Tak widzę go.
– Widzisz go? Wygląda, że on też leci na budynek.
– Rzeczywiście, schodzi bardzo szybko (...) spadł 800 stóp (250 m) dosłownie w jednej chwili.
– No tak, to mamy kolejny problem. Jaki to jest samolot?
– Zaraz ci powiem.
(w tym momencie samolot uderza w drugą wieżę)
– Następny uderzył w w budynek!
– O Boże!
– Następny przywalił... następny uderzył w World Trade. Cały budynek po prostu się... rozpada!
– O mój Boże!

Rozmowa wojskowej kontrolerki z centralą FAA w Waszyngtonie:
– Macie jakieś informacje o United 93?
– Tak, jest na ziemi.
– Na ziemi?
– Tak.
– Kiedy on wylądował?
(zniecierpliwionym głosem) – Nie wylądował.
– Spadł?
– Tak, gdzieś na północny-wschód od Camp Davis.
– Oh...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki