Kiedy Narendra Kumar zaczął seriami wymiotować i nie mógł już wytrzymać z bólu, trafił do szpitala Narayan Swaroop w Allahabad (północno-środkowe Indie). Medycy wykonali prześwietlenie, które wykazało, że od narodzin w ciele nastolatka znajdował się płód jego brata bliźniaka. Wraz ze wzrostem chłopaka bliźniak także rósł, przez co stał się przyczyną silnego bólu. To bardzo rzadka przypadłość, która pojawia się w czasie ciąży bliźniaczej, kiedy jeden płód wchodzi w drugi przez pępowinę. Przez osiemnaście lat pasożyt się powiększał, osiągnął wagę 2,5 kilograma, miał kości, włosy, a nawet zęby. Życie Kumara uratowała operacja usunięcia brata bliźniaka. Teraz może on nareszcie normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem bez bólu.
ZOBACZ: Szok! Dziecko z dwiema głowami