Spis treści
- Śmierć w kilka minut. „Woda miała ogromną siłę”
- Niż Erminio – co to za zjawisko i dlaczego jest tak groźne?
- Dramatyczna akcja ratunkowa. „Był nieprzytomny, nie udało się go uratować”
- Attyka pod wodą. Setki interwencji służb
- „Mieszkał tu od lat”. Tragedia tuż pod domem
- Grecja w czerwonym alercie. Meteorolodzy ostrzegają przed kolejną falą
Śmierć w kilka minut. „Woda miała ogromną siłę”
Do tragedii doszło w nocy ze środy na czwartek, po godzinie 23 czasu lokalnego. Jak podaje Greek City Times, strażacy odnaleźli ciało mężczyzny pod samochodem na skrzyżowaniu ulic Pythagora i Megalou Alexandrou w Nea Makri. Ofiarą był – jak potwierdzają greckie media – Polak w wieku około 50–55 lat, mieszkający w Grecji od wielu lat.
Według relacji To Vima, mężczyzna próbował wydostać się z zalanego mieszkania w piwnicy. Woda wdarła się do środka błyskawicznie, osiągając niemal metr wysokości. Gdy wyszedł na ulicę, „siła nurtu natychmiast go porwała” – pisze portal.
Świadkowie cytowani przez grecką telewizję Mega opowiadali, że w okolicy panował „totalny chaos”, a trzy samochody zostały porwane przez wodę niczym zabawki.
Niż Erminio – co to za zjawisko i dlaczego jest tak groźne?
Niż Erminio to gwałtowny układ niskiego ciśnienia, który w ostatnich dniach uderzył w Grecję. Jak opisują meteorolodzy, przynosi on:
- ulewne, krótkotrwałe opady,
- gwałtowne burze,
- wichury,
- nagłe powodzie błyskawiczne.
Według prognoz cytowanych przez iefimerida.gr, w niektórych częściach Attyki w ciągu 24 godzin mogło spaść nawet 150 mm deszczu – to ilość typowa dla kilku miesięcy. Tak intensywne opady przeciążają systemy kanalizacyjne i zamieniają ulice w rwące potoki w zaledwie kilka minut.
Dramatyczna akcja ratunkowa. „Był nieprzytomny, nie udało się go uratować”
Jak relacjonuje Millet News, strażacy dotarli do mężczyzny, który był już uwięziony pod pojazdem przesuniętym przez wodę. Uwolnili go i przekazali ratownikom medycznym, jednak w szpitalu stwierdzono zgon.
Z kolei CE Report, powołując się na agencję ANA‑MPA, podaje, że Polak mieszkał w piwnicy, która została całkowicie zalana. Gdy próbował uciec, nurt dosłownie „ściągnął go z nóg”.
Attyka pod wodą. Setki interwencji służb
Skala zniszczeń jest ogromna. Według danych greckiej straży pożarnej cytowanych przez Greek City Times:
- w regionie Attyki odnotowano 483 zgłoszenia,
- w tym 168 wypompowań wody,
- 191 usunięć powalonych drzew,
- 33 akcje ratowania uwięzionych osób.
W wielu miejscach – m.in. w Stamata, Rafina, Dionysos – ulice zamieniły się w rzeki, a ruch drogowy został całkowicie sparaliżowany. Służby wprowadzały kolejne blokady i objazdy.
„Mieszkał tu od lat”. Tragedia tuż pod domem
Lokalne media podają, że Polak mieszkał w Grecji od około 20 lat. Do tragedii doszło zaledwie kilkadziesiąt metrów od jego domu.
„Droga przed jego domem wyglądała jak rzeka. Woda sięgała niemal do szyb samochodów”
– opisują greckie media.
Grecja w czerwonym alercie. Meteorolodzy ostrzegają przed kolejną falą
Attyka pozostaje w stanie najwyższej gotowości. Synoptycy ostrzegają, że niż Erminio może przynieść kolejne gwałtowne opady. Służby apelują do mieszkańców o unikanie podróży i pozostawanie w domach.