Aktualizacja, godz. 18:43
Początkowe doniesienia mówiły o czterech rannych osobach z polskiej rodziny. Te informacje okazały się jednak nieprecyzyjne. Głos w sprawie zabrał burmistrz miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano, który sprostował medialne rewelacje.
- Wśród rannych w Modenie, gdzie samochód wjechał w grupę przechodniów jest tylko jedna osoba z Polski - przekazał PAP burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano. Dodał, że włoska agencja Ansa błędnie przytoczyła jego wypowiedź jakoby obrażenia odniosły cztery osoby z polskiej rodziny.
Burmistrz wyjaśnił, że spośród ośmiu rannych, cztery osoby pochodziły z jego miasta. W tej grupie znalazła się Polka, która mieszka we Włoszech od około 30 lat, oraz trzy inne osoby, które nie mają polskiego pochodzenia.
Polskie MSZ potwierdza
Informacje o jednej rannej Polce potwierdza także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że według włoskich służb wśród poszkodowanych jest dwoje obcokrajowców, w tym obywatelka Polski.
- Polski konsul pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami, policją oraz szpitalem, w którym przebywa Polka - dowiedziała się PAP.
Kim jest sprawca ataku w Modenie?
Za kierownicą siedział 31-letni mężczyzna, Włoch marokańskiego pochodzenia, mieszkający na co dzień w prowincji Modena. Po tym, jak rozbił auto, wyskoczył z wraku i z nożem w ręku zaczął uciekać. Motywy jego działania wciąż nie są znane, jednak włoskie media podają, że leczył się on psychiatrycznie. Mężczyzna, mieszkający na co dzień w prowincji Modena, po rozbiciu samochodu próbował uciec z miejsca zdarzenia. W ręku trzymał nóż. Zanim został zatrzymany, zdążył ranić jednego z goniących go mężczyzn.
Bohaterska postawa przechodniów
Do zatrzymania napastnika przyczyniła się niezwykła odwaga czterech przypadkowych mężczyzn. Widząc uciekającego, uzbrojonego sprawcę, ruszyli za nim w pościg. Mimo zagrożenia udało im się go obezwładnić i przytrzymać aż do przyjazdu policji. Niestety, w trakcie ujęcia jeden z bohaterów został raniony nożem.
Władze Włoch reagują
Wydarzenia w Modenie wstrząsnęły całym krajem. Na wieść o ataku premier Włoch Giorgia Meloni podjęła natychmiastową decyzję.
- Premier Włoch Giorgia Meloni, która uczestniczyła w Grecji w międzynarodowym forum w Navarino, odwołała niedzielną wizytę na Cyprze i wraca do kraju, by udać się do Modeny
- poinformowały źródła w jej kancelarii.
Szefowa rządu, wraz z prezydentem Włoch Sergio Mattarellą, udała się do szpitala, by odwiedzić rannych. Wśród poszkodowanych, poza polską rodziną, znalazła się także turystka z Niemiec. Najciężej ranna jest kobieta, która w wyniku potrącenia straciła obie nogi.
Polecany artykuł: