Tragedia nad jeziorem. Nie żyje 13-letni Mikołaj P. Policja zatrzymała czterech mężczyzn
Jak poinformował asp. Andrzej Jurkun z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, zgłoszenie wpłynęło do oficera dyżurnego około godziny 20.
– Oficer dyżurny policji w Kętrzynie otrzymał informację, że w jednej z miejscowości w gminie Barciany nad jeziorem doszło do awantury, w wyniku której śmierć poniósł 13-letni chłopiec – przekazał policjant.
Na miejsce pojechali funkcjonariusze, ratownicy i prokurator. Do późnych godzin nocnych pracowała tam grupa dochodzeniowo-śledcza. Zabezpieczano ślady, przesłuchiwano świadków i ustalano, co wydarzyło się tuż przed śmiercią nastolatka.
– Zatrzymano czterech mężczyzn w wieku od 30 do 43 lat. Ich udział w zdarzeniu jest przedmiotem postępowania. Rola każdego z nich będzie wyjaśniana – podkreślił asp. Jurkun.
Według ustaleń śledczych trzech zatrzymanych było trzeźwych. Jeden z mężczyzn, 30-latek, miał około promila alkoholu w organizmie.
13-latek znaleziony na bagnach. Śledczy sprawdzają, czy ktoś przyczynił się do jego śmierci
Jak nieoficjalnie ustalił „Super Express”, ciało Mikołaja P. nie miało widocznych śladów pobicia. Chłopca znaleziono jednak na bardzo grząskim, podmokłym terenie. Śledczy sprawdzają teraz kilka wersji wydarzeń. Jedna z nich zakłada, że 13-latek mógł uciekać i wpaść do bagna albo wody. Inna, że do jego śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie.
– Na tym etapie nie można wykluczyć żadnej wersji. Trzeba sprawdzić, czy dziecko samo znalazło się w wodzie lub bagnie, czy ktoś mu w tym pomógł – mówi osoba znająca kulisy sprawy.
Mieszkańcy okolicy od sobotniej nocy żyją tylko tym dramatem. Wśród ludzi krążą różne wersje wydarzeń.
– U nas od razu zaczęli mówić, że wcześniej była jakaś awantura między młodymi, którzy nie ukrywając biorą jakieś środki. Co tam się naprawdę wydarzyło, tego nikt nie wie. Jeden z zatrzymanych to ojciec pobitego wcześniej syna, przez grupę wyrostków – mówi mieszkanka Arklit.
Tajemnica śmierci 13-latka nad jeziorem. Mieszkańcy mówią o narkotykach i nocnej awanturze
– W okolicy mówi się też o środowisku narkomanów, które miało kręcić się w pobliżu jeziora. Czy miało to jakikolwiek związek z tragedią, tego dziś nikt nie wie. To są rozmowy ludzi, nie ustalenia śledczych – dodaje mieszkaniec jednej z pobliskich wsi.
Na tym etapie policja nie potwierdza tych informacji. Śledczy ustalają, kto był nad jeziorem, jak doszło do awantury i czy zatrzymani mężczyźni mogli mieć wpływ na śmierć 13-latka.
– Tam są bagna i bardzo trudny teren. Jak ktoś wpadnie po ciemku, może mieć problem, żeby się wydostać – mówi jeden z mieszkańców gminy Barciany.
Na razie śledczy nie przesądzają żadnej wersji. Policja zabezpiecza kolejne dowody i przesłuchuje świadków. Ciało 13-letniego Mikołaja P. zostanie poddane sekcji zwłok. To jej wyniki mają odpowiedzieć na pytanie, czy chłopiec zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, czy też do tragedii przyczyniły się inne osoby.