Z doniesień medialnych wynika, że przyszła Pierwsza Dama, Jill Biden, nie ma zamiaru rzucać posady nauczycielki, z kolei mąż przyszłej wiceprezydentki Stanów Zjednoczonych wywróci swoje życie do góry nogami. Doug Emhoff, 56-letni mąż Kamali Harris, przed dniem inauguracji opuści prywatną praktykę prawniczą, aby skupić się na swojej roli w Białym Domu, powiedział we wtorek rzecznik. Nie wiadomo jeszcze, czym miałby się zajmować, jednak eksperci podkreślają, że w historii politycznych małżeństw to nowy moment. - Od dziesięcioleci czekamy na tego rodzaju zmianę płci - powiedziała prof. nauk politycznych, Kim Nalder, która na Kalifornijskim Uniwersytecie Stanowym w Sacramento skupia się na roli kobiet i płci. - To nowość, kiedy mężczyzna wycofuje się ze swojej kariery, aby wesprzeć karierę swojej żony - dodała.
Doug Emhoff nie tylko zostanie pierwszym „drugim dżentelmenem”, ale także pierwszym małżonkiem żydowskiego pochodzenia w historii ślubów prezydentów i wiceprezydentów. Jest po studiach prawniczych, prowadzi własna praktykę i zajmuje się nierównościami społecznymi. Z pierwszego małżeństwa z Kerstin Emhoff ma dwójkę dzieci. Z Harris wziął ślub w 2014 roku. Sam Emhoff wspierał kampanię prezydencką Bidena i Harris. W październiku stwierdził, że chciałby widzieć więcej kobiet na wysokich stanowiskach. - Chcę więcej kobiet na stanowiskach i więcej partnerów, bez względu na to, kim jest ich partner, wspierających je i zapewniających możliwość i warunki do osiągnięcia sukcesu - skomentował mąż Harris w wywiadzie dla cyfrowej witryny NowThis News.