W przypływie złości nianie-potwory na siłę wciskały dzieciom do buziek jedzenie, rozcierały im odchody na skórze, a kiedy któreś dziecko wymiotowało kazały mu zjadać niestrawione resztki pokarmów.
Ofiarami wyzutych z człowieczeństwa piastunek padały brzdące, które nie skończyły nawet 3-ego roku życia. Ilona S. (48 l.) i Ramona R. (53 l.) przez kilka miesięcy wyładowywały swój gniew na maluchach. Bezbronne dzieciaki były skazane na dwie bestie, bały się jednak opowiedzieć o wszystkim rodzicom. Terroryzowane i katowane często wybuchały płaczem. Podłe niańki nie znosiły widoku łez, więc zaciągały maluchy do łazienki, wsadzały im głowy pod strumień zimnej wody, a potem zaklejały usta plastrem.
Opętane Niemki wrzeszczały na śmiertelnie przerażone szkraby, do tego stopnia, że wiele z nich ze strachu zaczynało wymiotować. Każda rewolucja żołądkowa była okazją do wymyślania nowej formy tortury.
Barbarzyńskie praktyki wychowawcze wyszły na jaw gdy inna opiekunka, Katrin S. (39 l.) nakryła koleżanki na gorącym uczynku. Ilona S. i Ramona R. stanęły już przed sądem, ale nie wyraziły żadnej skruchy wobec skrzywdzonych smyków i ich rodziców. Niestety niemiecki wymiar sprawiedliwości jest dla nich bardzo pobłażliwy. Za podłość jakiej się dopuściły mogą spędzić w więzieniu najwyżej 4 lata.
Nianie kazały maluchom jeść wymiociny
2009-11-25
17:30
Horror w niemieckim żłobku! Dwie okrutne opiekunki z placówki w mieście Neuensalz w Saksonii pastwiły się nad niewinnymi wychowankami w najbardziej bestialski z możliwych sposobów. Bicie i wyzwiska były w żłobku na porządku dziennym, ale wyrodne kobiety posunęły się jeszcze dalej.