Nowe oskarżenia wobec Michaela Jacksona! Czworo rodzeństwa nazwało go potworem

2026-05-12 10:44

Szokująca rozmowa z dawnymi znajomymi Michaela Jacksona w programie "60 Minutes". Czworo rodzeństwa Cascio z racji pracy swojego ojca mogło poznać gwiazdora w latach 80. i 90., gdy byli dziećmi. Z czasem Jackson zdobył ich całkowite zaufanie, a potem - według relacji dziś dorosłych braci i siostry - zaczęło dochodzić do molestowania. On wyprał nam mózg, zastraszył nas, był potworem - mówią po latach dorośli już trzej mężczyźni i kobieta. Jackson i jego spadkobiercy zawsze odrzucali wszelkie tego typu oskarżenia. Sprawa ma trafić do sądu.

Nowe oskarżenia wobec Michaela Jacksona! Czworo rodzeństwa nazwało go potworem

i

Autor: Shutterstock; 60 Minutes Australia / screen/ Youtube

Mocny wywiad z dawnymi znajomymi Michaela Jacksona w 60 Minutes Australia. Rodzeństwa oskarża go o straszne czyny

"Chcę tylko, by ludzie wiedzieli, że Michael Jackson nie był tym, za kogo wszyscy go mieli. Osoba, która napisała te piosenki, "We are the world", "Heal the world", tak naprawdę w głębi serca była inna. Był złą osobą. On naprawdę był potworem". Tak w obszernym reportażu na temat Michaela Jacksona mówi o nim jeden z braci Cascio. Od początków ich znajomości z Jacksonem minęło 40 lat, ale Eddie, Dominic, Aldo i Marie-Nicole Cascio mówią o tym tak, jak gdyby wszystko rozegrało się wczoraj. Wywiad z nimi przeprowadzony w "60 Minutes Australia" trwa godzinę. Trzech braci i siostra opowiadają bardzo podobną historię. Czy prawdziwą? Każdy musi odpowiedzieć sobie na to pytanie sam. O czym mówią dorośli już mężczyźni i kobieta, którzy w latach 80. i 90. należeli do ścisłego grona znajomych Michaela Jacksona i których "król popu" nazywał nawet swoją "sekretną rodziną"?

Obsypywał dzieci prezentami, zaczął zabierać je na wycieczki, a potem nawet w trasy

Rodzina Cascio mieszkała w Nowym Jorku. Nie byli specjalnie zamożni, ale i nie klepali biedy. W domu było pięcioro dzieci. Dziś czworo z nich nazywa Michaela Jacksona potworem i pedofilem, tylko najstarszy, Frank, nie dołączył do oskarżeń i pozwu. Ojciec rodziny pracował jako manager w jednym z hoteli, gdzie często zatrzymywał się gwiazdor. W ten sposób się poznali. Pewnego dnia Michael Jackson, wówczas największy gwiazdor świata uwielbiany przez ludzi na całym świecie, odwiedził ich w domu. Piosenkarz, małżeństwo Cascio i ich dzieci szybko się zaprzyjaźnili. Jackson nazywał ich swoją "sekretną rodziną". Jak opowiada rodzeństwo w reportażu, potrafił wpadać do nich do domu bez zapowiedzi w środku nocy. Obsypywał dzieci prezentami, zaczął zabierać je na wycieczki, a potem nawet w trasy. Początkowo wszystko wyglądało jak sen, jak marzenie każdego dziecka, które żyło w latach 80. i 90. Z czasem zaczęły dziać się rzeczy niewyobrażalne. Przynajmniej jeśli wierzyć tym opowieściom.

Miał sprytnie manipulować emocjami małych fanów, normalizując coraz śmielszy dotyk

Dorośli już Eddie, Dominic, Aldo i Marie-Nicole Cascio opowiadają, że Jackson molestował każde z nich i każdemu zabraniał mówienia o tym komukolwiek, grożąc, że w przeciwnym razie on trafi do więzienia, podobnie dzieci i ich rodzice, a ich życia będą całkowicie zrujnowane. Miał sprytnie manipulować emocjami małych fanów, normalizując coraz śmielszy dotyk, a z czasem ewidentnie pedofilskie zachowania, które ostatecznie skończyły się regularnym wykorzystywaniem. Ofiary miały wtedy około 7-10 lat, potem, gdy były starsze, molestowanie trwało. Dzieci jednocześnie go uwielbiały i bały się go. Udawał ofiarę, mówił, że chyba już go nie kochają. Brał przy nich narkotyki, czasem przedawkowywał, a zdezorientowane dzieci musiały szukać pomocy po hotelowych korytarzach. Żadne z rodzeństwa nie wiedziało, że bracia i siostry przeżywają dokładnie to samo. Każdy myślał, że jest sam, że Jackson robi dla nich wyjątek i że to wszystko z miłości, której świat by nie zrozumiał. Bronili piosenkarza nawet w telewizji, gdy zaczęły się oskarżenia o pedofilię ze strony innych dzieci. Dziś mówią, że mieli wyprane mózgi, a Jackson to potwór i skrzywdził ich w każdy możliwy sposób. Chcą odszkodowania, wynajęli prawnika i zamierzają sądzić się ze spadkobiercami gwiazdora. A gdzie przez ten cały czas byli ich rodzice? Czy naprawdę nikt nic nie widział? Rodzeństwo opowiada, że czasem matka i ojciec dopytywali, czy Michael na pewno nie robi nic niewłaściwego, ale oni zawsze zaprzeczali, bo bali się konsekwencji wyznania prawdy. Mimo to wydaje się nieprawdopodobne, że nikt z rodziny ani z bliskich współpracowników Jacksona niczego nie zauważył. Czy rodzeństwo mówi prawdę? Zobacz reportaż i oceń sam.

Sonda
Czy wierzysz w to, że Michael Jackson był pedofilem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki