Krwiożercze piranie osiedliły się w Europie. Mieszkańcy okolic brytyjskiego Yorkshire wyłowili z jeziora Martinwells dwie sztuki. Najwyraźniej jakiś hodowca znudził się swoim zębatym stadkiem i wypuścił pupili do akwenu. Kto wie, gdzie jeszcze czmychnęli wodni drapieżcy z brytyjskich akwariów?
Eksperci rozkładają bezradnie ręce, bo ryby grozy rodem z Amazonii pozostają nieuchwytne i nikt nie jest w stanie zagwarantować, że zostaną wyłapane. Może już ostrzą sobie zębiska i oblizują się na myśl o dopłynięciu przez Bałtyk do Polski w samą porę na Majówkę?!