Mieszkańcy Montebello w Bracciano od tygodni nie mogli spać spokojnie.
Do lokalnych karabinierów trafiały skargi o poważnym zagrożeniu bezpieczeństwa mieszkańców – informował włoski dziennik Il Messaggero, cytowany przez portal "Interia".
Strzały oddawane były zarówno w dzień, jak i w nocy, trafiając w domy, instalacje, mury, a nawet przejeżdżające samochody. Dopiero szeroko zakrojone śledztwo pozwoliło służbom zlokalizować źródło niebezpiecznych strzałów. Okazało się, że winnym był 60-letni obywatel Polski, który nie miał wcześniej żadnej kryminalnej przeszłości.
Polecany artykuł:
Po początkowym oporze mężczyzna otworzył drzwi, umożliwiając służbom wejście i przeszukanie pomieszczeń – podał Il Messaggero.
W domu Polaka znaleziono prawdziwy arsenał. Były tam m.in. trzy sztuki broni pneumatycznej o mocy przekraczającej dozwolone limity, stół ustawiony w kuchni do precyzyjnego strzelania, tłumiki, setki sztuk śrutu różnego kalibru, automatyczne systemy przeładowania z cylindrami i kompresorami oraz drogie przyrządy optyczne do strzelania na duże odległości. Śledczy ustalili, że trafione cele znajdowały się w odległości ponad 150 metrów, co stanowiło poważne zagrożenie dla mieszkańców i przejeżdżających samochodów.
Mężczyzna został oskarżony o nielegalne posiadanie broni palnej, jej niedozwoloną przeróbkę oraz uszkodzenie mienia. Na polecenie Prokuratury Generalnej przy sądzie w Civitavecchii Polak został zatrzymany i przewieziony do więzienia w Civitavecchii, gdzie oczekuje na ogłoszenie wyroku w areszcie tymczasowym.