Xi Jinping przyleciał do USA. Trump osobiście powitał go na lotnisku na czerwonym dywanie
Xi Jinping wraz z żoną Peng Liyuan przylecieli w środę wieczorem do bazy Joint Base Andrews pod Waszyngtonem. Powitali ich tam z honorami Donald Trump i Melania Trump. Dla chińskiego przywódcy rozwinięto czerwony dywan, odbyła się też ceremonia z honorami wojskowymi.
Po przylocie Xi przekazał, że Chiny i Stany Zjednoczone nie muszą być przeciwnikami. „Oba kraje powinny być partnerami, a nie rywalami. Realizacja wielkiego odrodzenia narodu chińskiego i uczynienie Ameryki znów wielką mogą w pełni przebiegać równolegle, bez sprzeczności, wzajemnie się dopełniać i przynosić korzyści światu” – oświadczył.
„Wspólnie możemy i powinniśmy wypracować właściwy model współistnienia obu mocarstw we współczesnym świecie”
Nawiązał w ten sposób bezpośrednio do hasła Donalda Trumpa „Make America Great Again”. „Wspólnie możemy i powinniśmy wypracować właściwy model współistnienia obu mocarstw we współczesnym świecie” – dodał Xi.
W czwartek, czyli dziś, 24 września przywódcy mają spotkać się w Białym Domu. Rozmowy mają dotyczyć przede wszystkim handlu, ceł, dostaw metali ziem rzadkich, sztucznej inteligencji i spornej kwestii Tajwanu. Będzie to drugie bezpośrednie spotkanie Xi i Trumpa w tym roku. Komentatorzy polityczni cytowani przez AP oceniają, że sama wizyta ma duże znaczenie symboliczne, choć nie należy oczekiwać rozwiązania wszystkich sporów między Pekinem i Waszyngtonem.
W tym samym czasie do USA udaje się też Kiriłł Dmitrijew, wysłannik Władimira Putina. Według przekazanych informacji ma w Nowym Jorku spotkać się z przedstawicielami administracji Trumpa, w tym Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Rozmowy mają dotyczyć dalszego dialogu USA z Rosją oraz wojny na Ukrainie.