- Donald Trump otwarcie skrytykował papieża Leona XIV, nazywając go "słabym w kwestii przestępczości i fatalnym w polityce zagranicznej".
- Trump zarzucił papieżowi brak zrozumienia dla obaw Kościoła podczas pandemii i skrytykował jego stanowisko wobec Iranu i Wenezueli.
- Prezydent USA opublikował również grafikę AI, przedstawiającą siebie jako Jezusa uzdrawiającego chorych, co wywołało kontrowersje.
- Jak papież Leon XIV odpowiedział na te ataki i jakie przesłanie niesie ze sobą jego podróż apostolska do Afryki? Dowiedz się więcej!
Donald Trump rozpoczął w niedzielę, 12 kwietnia, kolejną swoją krucjatę - tym razem przeciwko... papieżowi Leonowi XIV. Postanowił podzielić się ze światem tym, co myśli o Głowie Kościoła. "Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o »strachu« przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii Covid, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw" - napisał Trump na platformie Truth Social. Dodał, że o wiele bardziej lubi brata papieża, Louisa Prevosta.
Trump: "Papież jest SŁABY"
"On to rozumie, a Leo nie! Nie chcę papieża, który uważa, że to w porządku, by Iran miał broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych i, co gorsza, opróżniał więzienia, w tym z morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, wysyłając ich do naszego kraju. I nie chcę papieża, który krytykuje prezydenta Stanów Zjednoczonych, bo robię dokładnie to, do czego zostałem wybrany, Z WIELKĄ PRZEWAGĄ, ustanawiając rekordowo niską liczbę przestępstw i tworząc Największą Giełdę Papierów Wartościowych w Historii" - dodał.
Na tym jednak nie skończył. Niedługo później na Truth Social opublikował grafikę, stworzoną przez AI, przedstawiającą siebie jako Jezusa, uzdrawiającego chorego. Zdjęcie przedstawia prezydenta USA w białej szacie i czerwonym płaszczu, kładącego rękę na czole chorego mężczyzny. Z rąk Trumpa wystrzeliwują świetliste promienie. Wokół widać twarze żołnierza, weterana, uśmiechniętej pielęgniarki i modlącej się kobiety. W tle pojawiają się: Statua Wolności, Mauzoleum Lincolna, fajerwerki, amerykańska flaga, kształty przypominające wojskowe samoloty, orły oraz żołnierze w roli aniołów.
Leon XIV: "Nie boję się administracji Trumpa"
Papież, z pochodzenia Amerykanin, postanowił skomentować całą sprawę. "Nie boję się administracji Trumpa. Będę nadal głośno mówił o przesłaniu Ewangelii, dla którego działa Kościół. Nie jesteśmy politykami – powtarzał Leon XIV – nie patrzymy na politykę zagraniczną z tej samej perspektywy. Ale wierzymy w przesłanie Ewangelii jako budowniczowie pokoju" - powiedział dziennikarzom na pokładzie samolotu, którym udał się do Algierii. "Był wyraźnie zadowolony z rozpoczęcia swojej trzeciej międzynarodowej podróży apostolskiej - do Afryki. To długa trasa, podczas której Papież będzie pielgrzymował aż do 23 kwietnia, odwiedzając Algierię, Kamerun, Angolę i Gwineę Równikową. Miejsca, do których – jak mówi – zaniesie przesłanie Kościoła, przesłanie Ewangelii: błogosławieni, którzy wprowadzają pokój" - pisze Vatican News.