Tragedia na plaży Seaton Carew. Dwóch mężczyzn zginęło w morzu ratując dzieci
Do tych tragicznych wydarzeń doszło w sobotnie popołudnie na plaży Seaton Carew w angielskim Hartlepool. Służby ratunkowe zostały poinformowane o godzinie 15.45, że w wodach morza topi się dwójka dzieci. Dwóch dorosłych mężczyzn błyskawicznie rzuciło się na ratunek jeszcze przed przyjazdem ratowników. Bohaterska interwencja zakończyła się sukcesem, dzieci zostały wydobyte z wody. Niestety śmiałkowie nie zdołali samodzielnie wrócić na ląd i zostali porwani przez fale. Na miejsce wysłano jednostki straży przybrzeżnej, policję, zespoły pogotowia ratunkowego i ratowników brytyjskiej organizacji RNLI. Ostatecznie wydobyto mężczyzn z wody, ale reanimacja nie przyniosła żadnego rezultatu. Ocalone dzieci przewieziono do szpitala, ich stan jest stabilny.
Posłowie Jonathan Brash iMatt Vickers składają kondolencje
Śledczy zakwalifikowali zdarzenie jako nieszczęśliwy wypadek. Cała społeczność regionu Seaton Carew pogrążyła się w smutku. Poseł Partii Pracy reprezentujący okręg Hartlepool, Jonathan Brash, określił dramat jako „rozdzierającą serce tragedię”. Swój głęboki żal wyraził także parlamentarzysta z grona konserwatystów, Matt Vickers. Polityk przekazał najszczersze wyrazy współczucia bliskim zmarłych.
– Nie ma słów, które mogłyby zmniejszyć ból rodzin, przyjaciół i bliskich. Myślami jestem z nimi wszystkimi i wiem, że całe miasto będzie pamiętać o tych mężczyznach – powiedział.