Eksplozja przy Kanale Panamskim. Nie żyje jedna osoba, są ranni
Potężny wybuch w pobliżu mostu nad Kanałem Panamskim! Do tragedii doszło w poniedziałek po południu w Panamie, w rejonie Mostu Ameryk. W pobliżu przeprawy doszło do eksplozji cystern z paliwem. Ogień i gęsty dym szybko objęły okolicę. W wyniku wybuchu zginął jeden mężczyzna. Według wstępnych informacji był pracownikiem firmy związanej z obsługą paliwa. Kilka innych osób zostało rannych. Wśród nich są przypadkowe osoby, ale i strażacy, którzy brali udział w akcji ratunkowej. Jak podano, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W chwili wybuchu po moście przejeżdżał autobus z pasażerami. Ogień i czarny dym zbliżały się do pojazdu. Ludzie w środku szybko wstawali z miejsc i odsuwali się od okien, próbując uniknąć zagrożenia.
Lokalne media podają, że do wybuchu mogło dojść podczas przelewania paliwa między zbiornikami
Na miejsce skierowano duże siły. W akcji brało udział ponad 70 strażaków i kilkadziesiąt pojazdów ratunkowych. Gaszenie pożaru trwało około trzech godzin. Dopiero po tym czasie udało się opanować sytuację i zabezpieczyć teren. Według straży pożarnej ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Po pierwszej eksplozji doszło do kolejnych wybuchów, a nad okolicą unosiła się gęsta chmura dymu. Władze zdecydowały o zamknięciu Mostu Ameryk. To ważna przeprawa w rejonie Kanału Panamskiego. Ma zostać dokładnie sprawdzona pod kątem uszkodzeń. Ruch zostanie wznowiony dopiero wtedy, gdy będzie to w pełni bezpieczne. Nie ma jeszcze oficjalnej informacji o przyczynie wybuchu. Lokalne media podają, że mogło do niego dojść podczas przelewania paliwa między zbiornikami. Sprawa jest wyjaśniana. Most Ameryk został zbudowany w 1962 roku i ma duże znaczenie dla transportu w regionie. Teraz jego stan techniczny jest sprawdzany.