Wirus z Chin atakuje Europę. Jeden przypadek tuż za naszą wschodnią granicą [WIDEO]

2020-01-24 14:08 PMar
Wirus z Chin atakuje Europę
Autor: AP Wirus z Chin atakuje Europę

Chińska Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała, że liczba osób zakażonych nowym koronawirusem, który wywołuje ostre zapalenie płuc, wynosi obecnie 830. Do 25 wzrosła również liczba ofiar śmiertelnych. Choć miasto Wuhan, w którym po raz pierwszy go wykryto, zostało całkowicie zamknięte, wirus pojawił się już najprawdopodobniej w Europie!

Co najmniej pięć osób, które w ciągu ostatnich dwóch tygodni wróciły z Wuhan, przebywa obecnie w szkockich szpitalach z objawami ze strony układu oddechowego. Informacje zostały potwierdzone przez szefa medycyny infekcyjnej z Uniwersytetu w Edynburgu. Profesor Jurgen Hass zaznaczył, że może być więcej podobnych przypadków w innych miastach Wielkiej Brytanii. Dodał przy tym, że zarażeni mają objawy grypopodobne a „sytuacja będzie podobna w niemal wszystkich brytyjskich miastach z dużą ilością studentów z Chin”.

Tymczasem w Paryżu wylądowała Chinka, która oszukała system kontroli na lotnisku i mimo gorączki oraz kaszlu wsiadła na pokład samolotu. Już po przylocie do Francji kobieta pochwaliła się w mediach społecznościowych, że specjalnie zażyła tabletki przeciwgorączkowe, aby móc wsiąść do samolotu. Osoby, które przeczytały wpis kobiety, powiadomiły chińskie władze. Obecnie trwa dochodzenie w jej sprawie.

Zobacz także: Śmiertelny wirus z Chin dotarł do Warszawy?! WAŻNY komunikat mazowieckiego sanepidu

Co więcej, istnieją poważne obawy, że koronowirus 2019-nCoV dotarł też na Białoruś. Tamtejsze media piszą o kobiecie, która wróciła niedawno z Chin z ostrą infekcją wirusową płuc. W oficjalnym komunikacie tamtejsze Ministerstwo Zdrowia napisało: - Wczoraj w Mińskim Szpitalu Zakaźnym była hospitalizowana pacjentka skarżąca się na ból mięśni, 38,5 stopnia gorączki i kaszel. Pierwszą diagnozą była ostra infekcja wirusowa płuc. Z rozmowy z pacjentką wiadomo, że 20 stycznia wróciła z Szanghaju w Chinach. Obecnie przebywa ona w izolatce. Jest badana pod kątem wirusów oddechowych RSV.

Tymczasem w mediach społecznościowych pojawia się masa zdjęć i filmów, na którym widać mdlejących ludzi, pacjentów przenoszonych do szpitala w specjalnych tubach i ciała leżące na szpitalnych korytarzach, które wykonano rzekomo w Wuhan.

Najnowsze