Zacznij żyć i bogać się!

2012-09-28 21:50

Seminaria motywacyjne: „Żyj i bogać się” oraz „Kurs na sukces”, odbędą się w najbliższą sobotę, 29 września od 10 am do 7 pm w NLP Ttrainig Institute of Chicago przy Wills Tower – 233 S Wacker Drive (84 p.) w Chicago. Więcej informacji można uzyskać na stronie internetowej www.nlpusa.com lub numerem telefonu 312-566-8026

Arkadiusz Bednarski (48 l.) jest trenerem rozwoju osobistego, założycielem firmy doradczo-szkoleniowej Top Training. Jest autorem licznych publikacji: „Skuteczna Sprzedaż. Poradnik Działu Marketingu i Sprzedaży”, „Wywieranie wpływu na siebie”, „Modelowanie przeznaczenia”, „Mistrz sprzedaży” „Żyj i bogać się!”.

Jest pan człowiekiem bogatym?

– Uważam, że bogactwo jest rzeczą względną i jest różnie definiowane przez różne osoby i różne źródła. Mój majątek w pewnym okresie życia wynosił ponad milion złotych, a dochody kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Zgodnie z przyjętą w Polsce definicją byłem więc bogaty, czyli znajdowałem się w grupie stanowiącej 0,14 proc. ogółu społeczeństwa. Jednak nie czułem się bogaty. Nie byłem zadowolony z tego, co mam i kim jestem. Bo tak naprawdę bogactwo to nie stan konta, czy posiadanych przedmiotów, tylko stan umysłu. I między innymi temu jest poświęcone moje najblizsze seminarium „Żyj i bogać się!”.

Co wyniosą uczestnicy z pańskich seminariów?

– Będą dwa seminaria i każde z nich niesie ze sobą inny przekaz. „Żyj i bogać się” to seminarium, którego celem jest otwarcie się i nadanie rozpędu w kierunku wolności finansowej. Wolności, która dla każdego jest czymś innym. „Kurs na sukces” zaś to seminarium, które ma dać energię, siłę i pewność, które są niezbędne, by osiągnąć zamierzone cele – pokonać bariery, które przed nami stoją i osiągnąć pełniejsze i szczęśliwsze życie. Seminarium to pozwala także zmienić ograniczające przekonania, które trzymają nasz potencjał w cuglach i nie pozwalają mu się rozwinąć.

A jak wyglądało pańskie życie? Trzymał pan swój potencjał w cuglach, czy rozwijał?

– Podejmowałem pracę jeszcze w poprzednim ustroju. Wiele przeszedłem w życiu. Jego pierwsza połowa to pasmo wielu wyzwań i trudnych decyzji, z którymi radziłem sobie ze zmiennym szczęściem. W moim życiu dochodziło do kilku wielkich dramatycznych zmian, które zainspirowały mnie do przejęcia kontroli nad nim. Nie było  łatwo. Moje środowisko nie mogło mnie zrozumieć, dlatego postanowiłem je zmienić. Zacząłem słuchać motywujących taśm, czytać niezliczone ilości książek i jeździć na szkolenia, których było wtedy bardzo mało. Kiedyś podczas jednego z nich usłyszałem słowa: „Kiedy twoi potomkowie zaczną szukać swoich korzeni, co znajdą, kiedy natkną się na twoje nazwisko? Co pozostawisz po sobie?” Te słowa wywarły ogromny wpływ na moje życie. Potem spotkałem się z NLP, Metodą Silvy, Alfredem Korzybskim i Anthony Robbinsem. To pozwoliło mi usystematyzować i poukładać moje doświadczenia.

Czy na spotkaniu poda pan receptę na to jak stać się bogatym?

– Nie ma recepty na to, jak stać się bogatym natychmiast. Większość metod bogacenia się, o których się mówi i pisze, jest skutecznych. Jednak sukces nie leży wvistnieniu samej metody, tylko w jej stosowaniu. A żeby jakąkolwiek metodę zastosować należy najpierw mieć odpowiednie nastawienie, a z tym – jak pokazuje praktyka – jest najgorzej. Skoro każdy z nas w ciągu dwudziestu lat może stać się milionerem, to dlaczego pośród ludzi, którzy chcą się nimi stać tylko kilku procentom się to udaje? Żeby cokolwiek osiągnąć w życiu, nie tylko w kwestii finansowej, nie wystarczy sama wiedza i umiejętności. Potrzebny jest pewny sposób myślenia. Stąd słowo „żyj” w tytule seminarium jest wieloznacznością.

Proszę uchylić rąbka tej tajemnicy…

– Trzeba zrobić pierwszy krok. Krok, który wydając się prostym jest tak naprawdę najtrudniejszy. Otóż trzeba zrozumieć i zaakceptować, że już się jest bogatym. 95 proc. osób, nawet jeżeli jest w stanie to rozumieć, tak naprawdę nigdy tego nie zaakceptowało.

To działa?

– Tak. Takich przykładów jest wiele. Jakiś czas po ukończeniu seminarium uczestnik spotyka się z kimś, kto proponuje mu lepszą pracę, dochodową inwestycję lub biznes. Korzysta z tej propozycji i jego dochody zaczynają rosnąć, albo zwiększają się znacznie. To jest najczęściej spotykany scenariusz. Magia? Nie. Tylko zmiana sposobu myślenia o sobie, świecie, ludziach i tym, co nam się przydarza. Otwarcie się na coś, czego do tej pory nie widzieliśmy. Większość osób uważa, że nie sprzyja im los. Wydaje im się, że wszystko zauważają, wszystko wiedzą. I mają rację: bo im się  tylko wydaje.

Czy pieniądze dają szczęście?

– Nie. Pieniądze same w sobie szczęścia nie dają. To między innymi silne pożądanie szczęścia, którego poszukujemy całe życie i postrzeganie go po przez pryzmat zasobności portfela, sprawia, że 90 proc. ludzi nie może stać się bogatymi. Znam wiele osób, które nie posiadają dużego majątku i często są szczęśliwe. Znam też takich, którzy mają ogromne majątki i wciąż gonią za szczęściem zwiększając wartość swoich majątków.

Co sprawia, że pańskie seminaria są tak popularne?

– Po transformacji ustrojowej Polacy zachłysnęli się wolnością, zapominając przy tym, że ma ona swoją cenę. Pokolenie, które urodziło się, wychowywało, a często i pracowało w poprzednim ustroju przyzwyczaiło się do tego, że nie musi się martwić o wiele rzeczy. Ograniczano nam wolność kosztem względnego bezpieczeństwa bytowania. Kiedy pojawiła się demokracja, przyniosła wolność, ale zabrała poczucie bezpieczeństwa. Przez wiele lat to pokolenie było zajęte podnoszeniem swojego statusu materialnego, gromadzeniem dóbr, których pragnęło, a których przez całe dekady brakowało. Kiedy wiele rzeczy stało się dostępnych i nie trzeba już było walczyć o byt ludzie zaczęli szukać innych wartości, głównie rozwoju na innym niż materialny poziomie. Ludziom w Polsce nie wystarcza już dobry samochód, czy własny kąt. Chcą czuć się lepiej, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Chcą podejmować wyzwania i im sprostać. Z kolei pokolenie, które przyszło na świat w wolnym kraju, z chwilą usamodzielnienia się zaczyna szukać inspiracji, motywacji i pomysłu na życie. Dla nich świat stoi otworem, daje im siebie w całej okazałości. Oni chcą z tego skorzystać, tylko nie zawsze wiedzą jak. I takie seminaria to właśnie miejsce, gdzie spotykają się dwa pokolenia Polaków, które z inną intencją, ale jednak szukają tego samego. Dlatego coraz więcej ludzi chce się rozwijać, szukać nowych wyzwań i inspiracji. A dla mnie to wielki zaszczyt, że mogę im w tym pomagać.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki