Zawalił się wielki budynek. Kilkanaście osób zaginionych. "Spali w strasznych warunkach"

2026-05-25 14:15

Koszmar! Doszczętnie zawalił się dziewięciokondygnacyjny budynek, wznoszony w Angeles, ok. 80 km na północ od Manili (Filipiny). Wszystko przez potężną burzę, jaka przeszła w weekend przez okolicę. Cztey osoby nie żyją, a siedemnaście zostało uznanych za zaginionych. Trwa ogromna i bardzo trudna akcja ratunkowa. Zaginieni to głównie pracownicy budowy, którzy spali w prymitywnych warunkach, w odległości około 5 metrów od głównej konstrukcji.

  • Wstrząsająca katastrofa na Filipinach: w mieście Angeles dziewięciokondygnacyjny budynek zawalił się po silnej burzy, wywołując dramatyczną akcję ratunkową.
  • Tragedia pochłonęła już cztery ofiary śmiertelne, a siedemnaście osób, głównie robotników, wciąż pozostaje zaginionych pod gruzami.
  • Odkryto szokujące zaniedbania na budowie; dowiedz się, dlaczego wcześniej wstrzymano prace i jakie konsekwencje czekają odpowiedzialnych.

Wstrząsające doniesienia z Filipin. Co najmniej cztery osoby zginęły wskutek zawalenia się budynku wznoszonego w filipińskim mieście Angeles - przekazały lokalne służby w poniedziałek, 25 maja. Dziewięciokondygnacyjna budowla stojąca w półmilionowym Angeles w prowincji Pampanga, ok. 80 km na północ od Manili, całkowicie się zawaliła po tym, jak w nocy z soboty na niedzielę nad okolicą przeszła potężna burza. Część konstrukcji runęła na znajdujący się tuż obok hostel.

Siedemnaście osób zaginionych, cztery ofiary. Zwaliła się wielka konstrukcja

Od niedzieli trwa ogromna akcja ratunkowa. Setki ratowników i strażaków ręcznie przeczesują rumowisko w poszukiwaniu żywych. Siedemnaście osób zostało uznanych za zaginionych. Jak podaje PAP, to głównie robotnicy budowlani, którzy spali w prymitywnych warunkach na terenie budowy, w odległości około 5 metrów od głównej konstrukcji. Przy budowie pracowało każdego dnia około 70 osób, przy czym część pracowników rozjechała się do domów na weekend. "Ocalało 26 budowlańców, którzy zdążyli uciec w chwili katastrofy lub zostali wyciągnięci z gruzów żywi". Akcja jest skrajnie niebezpieczna, dodatkowo na miejscu panują bardzo wysokie temperatury. Z każdą godziną maleje szansa na to, że uda się znaleźć pod gruzami kogoś żywego. 

Jak dotąd zginęły cztery osoby - agencja informacyjna AFP podaje, że trzy z nich udało się zidentyfikować: malezyjskiego turystę nocującego w hostelu oraz dwóch robotników wydobytych z gruzów kilka godzin po wypadku, którzy później zmarli. W poniedziałek znaleziono kolejne ciało. Na razie nie udało się potwierdzić tożsamości czwartej ofiary.

Skrajne zaniedbania na terenie budowy

Komendant główny filipińskiej policji gen. Jose Melencio Nartatez Jr. poinformował, że wszczęto dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia i ewentualnych naruszeń przepisów bezpieczeństwa i budowlanych. PAP przypomina, że szefowa regionalnego inspektoratu pracy Geraldine Panlilio w wywiadzie dla lokalnej stacji DZMM Teleradyo poinformowała, że we wrześniu 2024 r. zawiesiła na miesiąc prace na feralnej budowie z powodu naruszeń norm BHP. Robotnicy budowlani nie byli wyposażeni w kaski, uprzęże ani liny zabezpieczające.

Tutaj zginęło 65 osób. To największa katastrofa budowlana w historii

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki